29-letni kierowca Skody, który zignorował polecenie zatrzymania się do kontroli drogowej, uciekał przed policjantami, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Po kilku kilometrach ucieczki stracił panowanie nad pojazdem i zakończył jazdę na poboczu, uderzając w baner reklamowy.
Do zdarzenia doszło 20 sierpnia 2026 roku w Markach, gdzie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie zauważyli samochód poruszający się z prędkością 92 km/h, podczas gdy obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Kierowca nie zatrzymał się, co skutkowało pościgiem.
Podczas ucieczki, mężczyzna przejeżdżał na czerwonym świetle oraz zjeżdżał na przeciwny pas ruchu. Jego manewry zmuszały innych kierowców do nagłego zjeżdżania na pobocze, co stwarzało poważne niebezpieczeństwo.
Ucieczka zakończona na poboczu
Po pokonaniu kilku kilometrów w miejscowości Stanisławów Pierwszy, kierowca próbował skręcić w prawo, jednak stracił kontrolę nad pojazdem, co doprowadziło do zjechania na pobocze i zderzenia z banerem reklamowym. Policjanci przeprowadzili badanie na obecność alkoholu i potwierdzili, że kierujący był pod wpływem.
Ustalenia policji wykazały, że mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdami, a jego samochód nie był ubezpieczony.
O jego dalszym losie zdecyduje sąd
W wyniku zaistniałych czynów kierowca usłyszał zarzuty, w tym przestępstwo polegające na niezatrzymaniu się do kontroli. Przepisy kodeksu karnego przewidują za to przestępstwo karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Policja przypomina o obowiązku zatrzymania się do kontroli
Władze przypominają, że polecenie zatrzymania wydane przez policjanta należy bezwzględnie wykonać, gdyż ucieczka może prowadzić do tragicznych konsekwencji dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

