Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Tłumy na Gliniankach

Data: 16.05.2016 r., godz. 11.00   
Jeszcze kilka tygodni i znów na dobre rozpocznie się sezon wakacyjnych wypadów nad wodę. Jedni wybiorą Zalew Zegrzyński, a inni na przykład Glinianki w Zielonce. Jak zmienia się to miejsce? Grzegorz Dudzik, w rozmowie z Kamilem Gumiennym, opowiedział o planach i działaniach na terenie Glinianek.
Niebawem rozpocznie się sezon letni i znów tłumy odwiedzą Glinianki w Zielonce. Dowiedzieliśmy się, że planowane jest uruchomienie wakeboardingu. Może Pan opowiedzieć o tym planie?

W ostatnich latach na Gliniankach pojawiły się nowe instalacje rekreacyjne: place zabaw, urządzenia siłowni plenerowych, stojaki na rowery. W czasie sezonu ustawiamy przy plaży przebieralnię dla osób kapiących się, wydłużyliśmy utwardzenie ścieżki wokół stawów, zainstalowaliśmy monitoring, a także poszerzyliśmy plaże przy miejscu wyznaczonym do kąpieli w okresie wakacyjnym. Powstała Trasa Zdrowia z urządzeniami do ćwiczeń. Teraz
planujemy poszerzenie oferty o wakeboarding. Ten sport, coraz popularniejszy w amatorskiej rekreacji, powstał z połączenia nart wodnych, snowboardingu i surfingu. Polega na płynięciu po powierzchni wody na desce, trzymając się liny za pomocą wyciągu. Kilka miesięcy temu z pomysłem zorganizowania w Zielonce warunków do uprawiania tego sportu przyszła do mnie grupa entuzjastów. Pomysł wydał mi się bardzo ciekawy. Skonsultowaliśmy go jeszcze z kołem Polskiego Związku Wędkarskiego w Zielonce, żeby nie powodować konfliktów podczas eksploatacji. Pomysł spotkał się z aprobatą. Autorzy projektu podjęli temat formalnie. Trwają prace przygotowawcze, pozyskiwanie stosownych pozwoleń. Mamy nadzieję, że przed wakacjami zainaugurujemy wakeboarding na Gliniankach.

Czy jest szerszy plan zagospodarowania tego terenu?

Przede wszystkim musimy pamiętać o tym, że Glinianki leżą w strefie Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Z tego powodu możliwość ingerowania w ten teren jest bardzo ograniczona. Nawet przerzedzanie roślinności na brzegach Glinianek jest warunkowane specjalnymi ekspertyzami i pozwoleniami. Staramy się pielęgnować stawy, małymi krokami zwiększać ilość urządzeń rekreacyjnych. Dużym wyzwaniem stojącym przed nami jest doprowadzenie zasilania Glinianek w dodatkową wodę. Ponieważ są to stawy przez człowieka utworzone, a nie naturalne, grozi im w przyszłości szereg niebezpieczeństw, w tym obniżanie lustra wody, zarastanie itp. Jeśli chodzi o docelowe zagospodarowanie tego terenu to od lat są dwie przeciwstawne teorie: pierwsza wskazująca, że Glinianki są ostoją unikatowej przyrody i trzeba do minimum ograniczyć wprowadzanie na ten teren jakiejkolwiek infrastruktury, druga – wprost przeciwnie – widzi to miejsce jako miejsce sportów wodnych w zakresie nieomal zawodowym. Od kilku miesięcy pracuje powołany przeze mnie specjalny zespół do spraw Glinianek, w skład którego wchodzą radni, przedstawiciele organizacji pozarządowych, społecznicy, specjaliści od zagadnień przyrodniczych. Wspólnie pracujemy nad sprawami drobnymi, np. przygotowania plaż do sezonu, jak i strategicznymi – nad dalekosiężną przyszłością tego miejsca.

Utrzymanie Glinianek jest kosztowne?

Tak. Na koszty utrzymania składa się kilka czynników. Przede wszystkim sprzątanie tego miejsca, które wykonuje miejska spółka PGK, w sezonie kąpielowym szczególnie w weekendy, każdego wieczoru to kilkadziesiąt worków śmieci. W okresie wakacyjnym z budżetu miasta finansowani są ratownicy wodni, czuwający nad kapiącymi się w miejscu do tego przeznaczonym. Konieczne jest, oczywiście, koszenie. W lecie miasto finansuje też dodatkowe patrole policji na Gliniankach, bo w szczytowym momencie sezonu wypoczywających osób potrafi być bardzo dużo, a co za tym idzie, zwiększa się liczba wykroczeń w tym miejscu. Stawy są też regularnie dowadniane, bo poziom wody regularnie spada. To też składowa kosztów utrzymania Glinianek.

W okresie letnim pojawiają się tłumy, czasem nieodpowiednio się zachowujące. Czy chciałby Pan zmienić wakacyjny wizerunek tego miejsca?

Jeśli ktoś nadszarpuje wizerunek Glinianek, to na pewno nie są to okoliczni mieszkańcy. Wędkarze,
spacerowicze, rowerzyści, rodzice z dziećmi korzystają z Glinianek cały rok, nie powodując żadnych trudnych sytuacji. Spotykam ich często nad wodą, widać, że dbają o środowisko. Inną kwestią jest sezon letni, najgorętszy. Wtedy mamy bardzo dużo osób spoza Zielonki, niezwiązanych z tym miejscem. W gorące weekendy przybywa tu ogromna ilość plażowiczów. Jest ciasno, pojawiają się konflikty i nieekologiczne zachowania. Dlatego wtedy prewencyjnie policja pojawia się tutaj częściej, w zasadzie codziennie. Na Gliniankach jest jeszcze wiele do zrobienia, ale sporo udało się zrobić w ostatnich latach (poszerzenie plaży, place zabaw, siłownia zewnętrzna). Mam nadzieję, że z roku na rok będzie tu coraz piękniej. 

Wprowadzenie wakeboardingu ma właśnie poszerzyć ofertę także w miesiącach pozawakacyjnych przeznaczoną dla mieszkańców, a jednocześnie poszerzyć dobry wizerunek Glinianek. A jakie będą one docelowo? Trwają dyskusje i wszyscy możemy do nich dołączyć. Z ciekawością przyjmę opinie mieszkańców, dla których jest to ważne miejsce. Można je przesyłać wprost do mnie. Będą podstawą do dyskusji i analiz, zapraszam.