Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Jubileusz państwa Ludwiniaków

Data: 15.03.2018 r., godz. 11.00   
28 lutego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Nowych Ręczajach (gmina Poświętne) odbyła się uroczystość poświęcona 90-leciu życia i 66-leciu małżeństwa Marii (właściwie Marianny) i Janusza Ludwiniaków. Wydarzenie okrasiła premiera tomiku wierszy pani Marii „Jak sen…”.
Państwo Ludwiniakowie są emerytowanymi nauczycielami. Pan Janusz w latach 1972-1986 był dyrektorem szkoły w Ręczajach.

Pamięć o przeszłości


Pani Maria urodziła się 27 lutego 1928 r. w Warszawie. Wychowała się jednak w Kamieńczyku nad Bugiem (rodzinna wieś matki). Przeżyła Powstanie Warszawskie 1944 r.
Pan Janusz urodził się 11 czerwca 1928 r. w Cygowie. Od początku związany jest z gminą Poświętne. Swoje życie poświęcił edukacji.
Oboje w latach 1946-48 uczęszczali do Liceum Pedagogicznego w Radzyminie, gdzie się poznali.
W 1952 r. wzięli ślub i od tej pory pani Maria zamieszkała u męża. Uczyli wspólnie w szkołach w Poświętnem, Krubkach i Ręczajach. Państwo Ludwiniakowie udzielali się również społecznie. Pielęgnowali wartości patriotyczne i pamięć o lokalnych postaciach historycznych m.in. o rodzinie Lelewelów (uporządkowanie ich grobu), o rodzinach Szymanowskich i Lutyków czy o pobycie w Krubkach mjr. Henryka Dobrzańskiego ps. „Hubal”.
Warto podkreślić, że pani Maria chętnie niesie pomoc innym. Wychowała wiele pokoleń. Opiekowała się chorymi, np. dając zastrzyki lub stawiając bańki.
Jej mottem życiowym są słowa: „Choć mądrość podziwiam, rozum cenię wielce, dla mnie najważniejsze są miłość i serce”.
Pani Maria przelewała na papier swoje refleksje odnośnie życia w postaci wierszy. Tomik „Jak sen...” stanowi zbiór większości utworów poetki. Powstał dzięki zaangażowaniu wielu osób m.in. Agnieszka Pasieczna i Marta Gronek (nauczycielki) opracowały pozycję, a Weronika Książek (uczennica szkoły) wykonała ilustracje.

Tradycja rodzinna


Zamiłowanie do edukacji odziedziczyła wnuczka państwa Ludwiniaków – Marta.
– Zaprosiłam kiedyś babcię na spotkanie z młodzieżą w szkole, w której pracuję, w Kobyłce. Babcia nie miała prezentacji multimedialnej. Nie miała przed sobą komputera ani obrazków, a tylko odręcznie zrobione notatki. Dzieci słuchały jej z zapartym tchem, na sali była cisza, a potem miały jeszcze mnóstwo pytań – wspominała podczas jubileuszu.
Pomimo upływu czasu dom państwa Ludwiniaków nadal jest otwarty dla każdego spragnionego wiedzy.





Rafał Orych