Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Hałas od S8

Data: 01.03.2018 r., godz. 11.00   
Mieszkańcy powiatu wołomińskiego z wielką radością przyjęli ukończenie budowy odcinka trasy szybkiego ruchu S8 z Marek do Radzymina. Obwodnica pozwala wreszcie na szybki dojazd do Warszawy, na ominięcie uciążliwego przejazdu przez Marki i Zielonkę, a także łączy miejscowości powiatu z siecią dróg krajowych i międzynarodowych. Jednak nie dla wszystkich otwarcie nowej trasy jest powodem do zadowolenia.
Dla mieszkańców, których posesje ulokowane są nawet w sporej odległości od drogi, oznacza ona początek życia z hałasem.
– Od strony drogi nawet nie otwieram okna. Po prostu się nie da, hałas nie do wytrzymania – mówi p. Natalia z Czarnej.
– Do tej pory nie mogłem rano spać, bo ptaki bardzo hałasowały. Teraz nie ma ptaków, hałas z powodu jadących samochodów jest właściwie bez przerwy – powiedział p. Mariusz spod Nowego Jankowa.
Wychodząc naprzeciw potrzebom mieszkańców, Stowarzyszenie Kukiz'15 wraz z Kongresem Nowej Prawicy zorganizowało spotkanie z Łukaszem Bertelem, wiceprezesem KNP i jednocześnie prezesem Stowarzyszenia Na Rzecz Wiedzy i Rozwoju „WiR – Kopernik”, inicjatorem projektu obywatelskiego „STOP Hałasowi od Autostrady”. Na spotkaniu byli obecni także radni miasta Marki: Jarosław Jaździk, Michał Jaroch i Robert Szafrański, którzy od lat walczą o ograniczenie hałasu w Markach.

Dwie istotne zmiany


Początkiem problemów była niechlubna nowelizacja ustawy Prawo ochrony środowiska w 2012 roku, którą na fali społecznego sprzeciwu dla stawiania ekranów dźwiękochłonnych w pustych polach przegłosował zdominowany przez koalicję PO-PSL Sejm – tłumaczył Łukasz Belter. Ustawodawca poszedł tu po linii najmniejszego oporu, po prostu podnosząc normy dopuszczalnego hałasu, wbrew zaleceniom WHO, z 55 dB do 61dB.
Tymczasem wadą ówczesnego ustawodawstwa było nierozróżnianie terenów przeznaczonych pod zabudowę z faktycznie zagospodarowanymi. W efekcie, przed podniesieniem norm, ekrany rzeczywiście stawiano w szczerych polach. Po nowelizacji w 2012 roku okazało się, że ludzie nawet na terenach zabudowanych stracili skuteczną ochronę przed hałasem.
W 2015 roku znowelizowano ustawę Prawo ochrony środowiska (tzw. Ustawa antysmogowa), wprowadzając w prawie rozróżnienie na tereny zabudowane i przeznaczone po zabudowę, w związku z czym pojawiła się możliwość zróżnicowania norm dopuszczalnego hałasu dla tych obszarów. Dzięki temu podniesienie dopuszczalnych wartości hałasu nie będzie powodować budowy ekranów akustycznych tam, gdzie nikomu nie służą, jak przed 2012 rokiem.
Projekt ustawy zakłada dwie istotne zmiany w obecnym prawie: dopasowanie norm dopuszczalnego hałasu do tych proponowanych przez WHO (Światową Organizację Zdrowia) oraz pozwala na wykup nieruchomości poza pasem drogowym na wniosek jej właścicieli, o ile koszt zabezpieczenia jej przed hałasem przekracza jej wartość.

Korzyść lub niekorzyść


Na spotkaniu poruszono także problem przeprowadzania badań natężenia hałasu.
– Firmy realizujące pomiary hałasu na zlecenie GDDKiA działają w oparciu o Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 czerwca 2011,w którym określone są wymagania dotyczące prowadzenia pomiarów. Rozporządzenie pozostawia pewną dowolność interpretacji, która może działać na korzyść lub niekorzyść mieszkańców.
Znajdziemy tam zapis o maksymalnej dopuszczalnej prędkości wiatru podczas pomiaru, ale nie jest określone, czy sam pomiar ma być robiony z dodatnią składową wiatru od źródła hałasu. Jeżeli firma wykonująca pomiar, ustawi mikrofon z ujemną składową (z wiatrem), to zadziała to na niekorzyść mieszkańców i może mieć decydujące znaczenie w sprawie decyzji, czy zabezpieczenia akustyczne mają powstać.
Podobnie jest z innymi, niepozornymi detalami, nieregulowanymi przez rozporządzenie z 2011 roku, które mogą mieć decydujący wpływ na wynik badania, jeśli składają się wspólnie na korzyść lub niekorzyść mieszkańców: kwestia otwartego okna podczas pomiarów, odległości mikrofonu od okna, dni tygodnia o mniejszym natężeniu ruchu, inwersja temperatury przy gruncie. Tych spraw należy przypilnować podczas pomiarów – nie zrobi tego za mieszkańców GDDKiA.
Zdaniem Łukasza Beltera proponowana zmiana ustawy jest najlepszym sposobem zapewnienia Polakom ochrony przed hałasem.
– Normy hałasu można wprawdzie zmienić rozporządzeniem ministra, ale do tego potrzebny jest nacisk społeczny. Ustawa jest jedynym sposobem na rozwiązanie problemu w skali całego kraju.
Organizatorzy dziękują proboszczowi parafii św. Józefa Robotnika ks. Jackowi Pawlickiemu FPD za udostępnienie sali.





Michał Janik