Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Władza korumpuje

Data: 05.10.2017 r., godz. 11.00   
„Władza korumpuje a władza absolutna korumpuje absolutnie” – to chyba najsłynniejsze słowa zmarłego 115 lat temu Lorda Johna Actona, brytyjskiego historyka i filozofa, obrońcy idei wolności jednostki i przeciwnika tzw. państwa narodowego, w którym widział swoistego bożka, wydumaną i makiaweliczną wartość samą w sobie, w której to, co najważniejsze, czyli wolność jednostki, zostaje zatracona.
Tzw. państwo, zarządzając gospodarką, jest jak silnik spalinowy – dobry inżynier jest w stanie zwiększyć moc silnika, ograniczyć spalanie, dodać jedną albo i dwie turbiny, by wynik z centymetra sześciennego był znacząco lepszy niż 10, 20, czy 100 lat temu. Jednak nie zmienia to faktu, że wciąż taki silnik ma sprawność na poziomie 20, 30, może kiedyś w przyszłości 40%. Podobnie jest z władzą państwową oraz samorządową – przy bardzo korzystnym układzie marnuje się co najwyżej połowa zasobów, energii, talentów, a szczególnie pieniędzy, bo gospodarka to najwrażliwszy element, przy którym majstrowanie ma wyjątkowo zgubne skutki.
I tak jak w przypadku silników znamy rozwiązania, które gwarantują sprawność podchodzącą pod 100%, tak i w gospodarce znamy rozwiązania efektywne. Ale nie ma w nich miejsca na tzw. państwo.
Dlaczego o tym piszę? Otóż, istnieje szansa, że za rok odbędą się wybory samorządowe, ale wcześniej zostaną wprowadzone takie zmiany, że jeszcze bardziej zostanie ograniczona możliwość wpływania na to, kto będzie sprawował władzę w samorządach, a nade wszystko ograniczona zostanie możliwość kontrolowania poczynań samorządów, zaś one same zostaną uzależnione od władzy państwowej.
„Tak dużo państwa jak to jest konieczne, tak mało państwa jak to jest możliwe” – to motto niemieckiej partii Wolnych Demokratów, która po czterech latach przerwy wróciła do Bundestagu, może być traktowane jako swoista zasada minimum. Oznacza ona – ni mniej, ni więcej – ograniczanie roli państwa – i samorządu – a powiększanie obszarów, za które odpowiedzialność biorą obywatele.
Zbliżają się wybory samorządowe, rok później parlamentarne, a jeszcze w kolejnym roku wybór „pierwszej osoby w państwie”. Za każdym razem, wrzucając kartkę wyborczą, decydujemy o naszej przyszłości. I pojawia się pytanie: czy chcemy by o nas, o naszych dzieciach, naszej przyszłości decydowali ludzie skorumpowani albo poszukujący drogi do korupcji absolutnej, czy też jednak chcemy sami o sobie decydować?
Dlatego tak ważne jest przyglądanie się poczynaniom władz – i państwowych, i samorządowych – rozliczanie z wyborczych obietnic i sposobu działania. Ale przede wszystkim sprawdzanie, na co idą i poszły nasze pieniądze.
Jak mawiał klasyk myśli socjalistycznej: kontrola jest najwyższą formą zaufania, więc kontrolujmy poczynania naszych przedstawicieli, bo tylko dzięki temu prawdopodobieństwo, że utracą oni kontakt z rzeczywistością, będzie mniejsze.
Jeśli zaś łamy szacownych „faktów. wwl” będą wciąż dla mnie łaskawe i gościnne, to postaram się przekazać kilka swoich obserwacji na temat funkcjonowania jednego z samorządów naszego powiatu.






Paweł Sieger

Autor na antenie Radia Hobby prowadzi w każdy poniedziałek i piątek od 17.00 do 19.00 audycję publicystyczną pt. „Odmienny punkt widzenia”.