Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Czym jest absolutorium dla burmistrza lub wójta?

Data: 06.07.2017 r., godz. 11.00   
Do napisania tych kilku zdań skłoniły mnie dwie okoliczności. Po pierwsze, ostatnio zostałem zapytany niby retorycznie, jako wieloletni samorządowiec czy - moim zdaniem - tzw. statystyczny mieszkaniec wie o co w tej corocznej procedurze chodzi. Po drugie, również mi znajomy, permanentnie opozycyjny radny (dodam dla uspokojenia czytelnika, że spoza naszego powiatu) zapytany przeze mnie: co z absolutorium w jego gminie?- odpowiedział mi bez chwili wahania „byłem za”, choć zwykle zasadniczo jest w większości spraw przeciw. O! pomyślałem - są miejsca, gdzie prawo zwycięża z polityką.
Czując więc powagę chwili postanowiłem napisać - nieco jednak sprawę upraszczając - kilka zdań w tonie lekkim o absolutorium do czytelnika, w prawie samorządowym niebiegłego. Wytrawnych samorządowców proszę o lekturę innego tekstu, bowiem ten jest o sprawach, które z pewnością znają.



Czerwcowe świadectwo

Absolutorium dostaje wójt lub burmistrz raz w roku. To takie coroczne świadectwo, żeby było zabawniej zwykle „przyznawane” właśnie w okresie zakończenia roku szkolnego. Jest na nim jednak tylko jeden przedmiot - ekonomia. Żadnych innych ani oceny z zachowania. Bo zgodnie z prawem absolutorium dotyczy wyłącznie wykonania budżetu, czyli wydawania gminnych pieniędzy.
Radni ponad rok wcześniej uchwalają stworzony przez burmistrza budżet, czyli akceptują, gdzie i na co wydać pieniądze. Potem sprawdzają czy tenże pieniądze na pewno wydał właśnie na to, a nie na coś innego i czy zgodnie z zasadami. Nie jest więc związane absolutorium ani z tym, że szkoły mają niewłaściwe wyniki, ani z tym że w Ośrodku Kultury są niewłaściwe zajęcia, ani z tym, że wójt z radnymi się nie dogaduje, ani z tym, że burmistrz jest akurat z innego ugrupowania, więc głosować nie wypada, itp. itd. Absolutorium w samorządzie to stwierdzenie właściwego prowadzenia wydatków - tylko tyle i aż tyle. Pokusa jest jednak oczywiście silna, aby ten moment do innych celów wykorzystać. I jak świat światem staje się oczywiste, że jak na linii burmistrz rada iskrzy (i to nie ważne z czyjej przyczyny) to pewnie burmistrz będzie miał problem z absolutorium. Proste? To polityka.

Niezależna instytucja

Co więc może ów niefachowy czytelnik i obserwator samorządowego świata zrobić, aby samemu sobie pogląd o wydawaniu gminnych pieniędzy wyrobić? Nie wiem czy ojcowie polskiego samorządu, jak chociażby nieżyjący już profesor Michał Kulesza (u którego miałem przyjemność studiować) już taką konieczność przeczuwali, ale konstruując samorząd założyli, że taką samą jak radni ocenę finansową działalności osób zarządzających gminą przygotowywać będzie jeszcze instytucja od świata lokalnego niezależna. To Regionalna Izba Obrachunkowa, do której burmistrzowie i wójtowie swoje sprawozdania także wysyłają. Ot tak po prostu – równolegle do oceny lokalnej jest ocena ekspercka, z którą warto się zapoznać. Jeśli te dwa świadectwa w ocenie się ze sobą nie zgadzają to już wiadomo - coś jest nie tak. Wtedy się Czytelniku musisz zastanowić, która opinia jest dla Ciebie podstawową. A o obu możesz przeczytać na stronach samorządowych.

Grzegorz Dudzik