Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Referendum w Jadowie odrzucone

Data: 22.06.2017 r., godz. 11.00   
14 czerwca odbyła się XXXII sesja Rady Gminy Jadów, na której podjęto kilka ważnych uchwał, w tym w sprawie odrzucenia wniosku o przeprowadzenie referendum lokalnego.
Na XXXI sesji z 22 maja została powołana komisja, której zadaniem była ocena zgodności z prawem wniosku o referendum.
Posiedzenia komisji odbyły się 22 i 31 maja oraz 5,7 i 9 czerwca. W czterech z nich brał udział w roli obserwatora Rafał Rozpara – pełnomocnik inicjatorów. 9 czerwca komisja przyjęła opinię, w której m.in. wskazała niezgodności z ustawą o referendum lokalnym.



Wprowadzanie w błąd


Jak możemy przeczytać w uzasadnieniu do przedmiotowej uchwały, do wniosku załączono 788 podpisów, z czego 79 nie spełniło wymogów ustawowych. Niemniej 709 jest wystarczającą ilością, aby uruchomić procedurę referendalną. W przypadku gminy Jadów wymagane minimum wynosi 619 głosów.
Komisja odniosła się do pytań referendalnych, które w ich opinii sugerują odpowiedź twierdzącą. Zważywszy że inicjator m.in. nie poinformował mieszkańców o uchwałach podjętych przez radę w sprawie reformy oświaty w 2017 r. oraz konsekwencjach finansowych lub ekonomicznych utworzenia żłobka oraz klas 7 i 8 w czterech jadowskich szkołach, należy odebrać to jako wprowadzanie w błąd. Mając tę świadomość, mieszkańcy mogliby udzielić zgoła innej odpowiedzi.
Ewentualny pozytywny wynik referendum uniemożliwiłby również radzie podjęcie nowych uchwał, tak aby weszły w życie przed 1 września.

Wadliwe oznakowanie kart

Karty, na których zbierano podpisy mieszkańców, zatytułowano: „Karty do zbierania podpisów mieszkańców gminy Jadów popierających inicjatywę przeprowadzenia referendum lokalnego w sprawie reformy oświaty”. Jak podkreśliła komisja, drugie pytanie dotyczące utworzenia żłobka w Jadowie wykracza poza zakres reformy oświaty. Może doprowadzić to do dezorientacji mieszkańców.
Rada po zapoznaniu się ze stanowiskiem komisji przystąpiła do głosowania. Wniosek o referendum został odrzucony stosunkiem głosów: 9 za, 2 przeciw i 3 wstrzymujące.
Radni podjęli również uchwałę w sprawie zaciągnięcia długoterminowej pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie na zadanie pn. „Budowa sieci wodociągowej w miejscowościach: Sulejów, Wujówka, Wólka Sulejowska, Wyglądały i Dzierżanów”.

Opiniami w sprawie referendum podzielili się z „faktami.wwl” mieszkańcy gminy Jadów.

Romuald Kalinowski, członek Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej
– Zamysł zorganizowania referendum w sprawie utworzenia klas 7 i 8 w szkołach podstawowych w gminie Jadów oceniam jako niespójny z uchwałą sejmową w sprawie stopniowego wygaszania gimnazjów. Nie byłbym zaskoczony, gdyby to referendum organizował przeciwnik obecnego rządu, ale ojcem tego pomysłu jest Rafał Rozpara, członek PiS. Prognozy demograficzne wskazują, że w najbliższym czasie klasy 7-8 będą liczyły po kilkoro dzieci. Koszty referendum i dalszego finansowania tego pomysłu poniesie gmina. Ograniczy to fundusze, które można przeznaczyć na potrzeby całej gminy.
Drugie pytanie w referendum dotyczy utworzenia gminnego żłobka. Dlaczego nie miałaby to być inicjatywa prywatna? Byłaby tańsza. Tym bardziej że jest zapowiedź Elżbiety Rafalskiej, minister pracy i polityki społecznej o projekcie rządowym wspierającym finansowo tego rodzaju przedsięwzięcia. I tak jak w pierwszym pytaniu decydującą sprawą są problemy demograficzne. Apeluję do pana Rozpary, aby wziął się do prokreacji. Nie bądź pan leniem! Całe to zamieszanie traktuję jako wstęp do najbliższej kampanii wyborczej.

Rafał Rozpara, pełnomocnik inicjatora referendum

– Mieszkańcy gminy Jadów w swojej zdecydowanej większości nie zgadzają się z decyzjami zaproponowanymi przez wójta a podjętymi przez Radę Gminy w sprawie utworzenia VII i VIII klasy tylko w Jadowie. Rodzice, nauczyciele i mieszkańcy, których dzieci uczęszczają do szkoły w Urlach, Szewnicy jak też Myszadłach, oczekują, że zostanie uwzględniona ich wola do samostanowienia w kwestii przyszłości ich dzieci oraz szkół, które budowali on sami ich rodzice i dziadkowie. Nie może być tak, że wójt i radni wiedzą lepiej od wszystkich mieszkańców, czego tym mieszkańcom potrzeba.
Demokracja polega na tym, że decydujący jest głos większości, a większość kategorycznie nie chce, by tworzyć zbiorczą szkołę gminą w Jadowie. Po to budowaliśmy szkoły w Urlach, Myszadłach i Szewnicy, by one dalej istniały i by w nich uczyły się dzieci do VIII klasy.
Dlatego domagamy się, by przeprowadzić referendum, w którym to sami mieszkańcy zdecydują, jak należy postąpić.
Niektórzy chyba zapomnieli, że decyzje w gminie podejmuje się nie tylko w sposób pośredni poprzez uchwały podejmowane przez radnych, ale można te decyzje podejmować również w sposób bezpośredni poprzez ogólne głosowanie mieszkańców, np. wybory czy referendum.
Po ostatniej sesji Rady Gminy Jadów w dniu 14 czerwca, na której radni większością 9 głosów za, przy 2 przeciwnych i 3 wstrzymujących się od głosu, odrzucili wniosek o przeprowadzenie referendum, nie mamy złudzeń, co do tego, czy nasze władze na czele z wójtem chcą słuchać mieszkańców – stało się jasne, że słuchać ich nie zamierzają. Gdyby było inaczej, wówczas bez strachu zgodziliby się na referendum i w ramach kampanii przedreferendalnej przekonywaliby mieszkańców do głosowania za swoimi propozycjami. Tak się nie stało.
Przykro nam z tego powodu, ponieważ władze gminy opowiedziały się przeciwko mieszkańcom, którzy ich wybrali.

Rafał Orych