Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Zielonka: Nowe, lepsze centrum

Data: 22.03.2016 r., godz. 09.00   
Centrum Zielonki nie zachwyca wyglądem. Teren wokół urzędu miasta i targowiska miejskiego pozostawia wiele do życzenia. Być może niebawem uda się ten stan rzeczy zmienić. W jaki sposób? O tym Kamilowi Gumiennemu opowiedział Grzegorz Dudzik, burmistrz miasta.
Skąd pomysł na przebudowę centrum miasta?

– Remont kolei sprowokował przyspieszenie prac nad tym, o czym myślano od wielu lat, a zawsze odkładano to na później: jak estetycznie sfinalizować centrum miasta? Najstarsza część miasta jest zabudowana trochę inaczej niż w innych gminach, które rozwijały się z małych miasteczek lub gmin wiejskich, w których zawsze było centralne miejsce – rynek. W Zielonce tego rynku nie było, ponieważ przed wojną i w XIX wieku byliśmy częścią innych gmin. Zielonka była miejscowością letniskową i nie było tu tradycji zwartej zabudowy.
Centrum miasta wytworzyło się w obrębie stacji i ul. Kolejowej. Teraz PKP chce przystosować perony, przejścia i otoczenie do poziomu XXI wieku, więc my planujemy przy okazji doprowadzić całą resztę do takiego stanu, żeby centrum było wizytówką miasta.

O jakich planach Pan myśli?

– Po pierwsze, trzeba było zbadać, ile miejsc parkingowych potrzebnych jest w centrum miasta w okolicach stacji, urzędu i gimnazjum. Według analiz do komfortowej codziennej sytuacji potrzebujemy znacznie ponad 200 miejsc dla samochodów i około 70 dla rowerów. A jeśli pomyślimy także o momentach krytycznych, takich jak wywiadówka albo turniej w sąsiednim gimnazjum, to tych miejsc powinno być jeszcze więcej. Nie da się takiej ilości zaprojektować tylko na gruncie. Nawet jeśli by się dało, to tylko w taki sposób, że trzeba byłoby najbardziej atrakcyjne grunty w środku miasta zabudować miejscami postojowymi. Byłoby to bardzo nieestetyczne i nie do zaakceptowania społecznego, co wskazała chociażby akcja ochrony placu Jana Pawła II przed zabudową, która przetoczyła się przez miasto kilka lat temu.
W ramach naszych badań okazało się, że można byłoby pod targowiskiem umieścić parking podziemny, jednokondygnacyjny, na około 100 miejsc. A na górze chcielibyśmy, aby nasze targowisko zmieniło się na nowe i eleganckie miejsce ze sklepikami i strefą handlu obwoźnego. Ten pomysł na bieżąco omawiamy i konsultujemy z zielonkowskimi kupcami i przedsiębiorcami, bo chcielibyśmy, aby byli oni współgospodarzami tych przestrzeni.
Mam nadzieję, że w tym nowym miejscu pojawią się też kawiarenki, parasole i miejsca do posiedzenia. Targowisko graniczy z wydmą, którą chcielibyśmy otworzyć dla spacerowiczów i wykorzystać jej naturalny amfiteatralny kształt do miejskich eventów. Taką koncepcję w najbliższych dniach przedstawimy także do szerszych konsultacji.

Jak mieszkańcy oceniają takie plany modernizacji centrum?

– Oczywiście, pojawiły się kontrowersje, głównie finansowe, ponieważ pochłonie to pewne środki. Parking podziemny kosztuje zdecydowanie więcej niż naziemny. Pojawiły się zarzuty typu: „Czy gmina nie ma większych potrzeb? Na przykład jedna ze szkół nie ma odpowiedniej sali gimnastycznej”. Takie zarzuty mają jako podstawę brak wiedzy co do struktury finansowania tych przedsięwzięć. Zielonka znajduje się w Warszawskim Obszarze Funkcjonalnym. Metropolia posiada środki z tak zwanego Projektu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT). Unia Europejska daje część pieniędzy na metropolie, żeby one same je dzieliły według zasad finansowania, lecz na podstawie własnych procedur.
Ustalono dwa priorytety: parkingi przy centrach komunikacji oraz ścieżki rowerowe. I my przygotowujemy się do wystartowania w obydwu komponentach, między innymi chcemy zgłosić projekt parkingu podziemnego. Reasumując, to nie są środki, które można wydać na szkołę. Można z nich realizować budowę parkingu albo nic i po prostu można ich nie wziąć.

Jednak zmiany najbardziej odczują przedsiębiorcy prowadzący działalność w centrum. Nie obawiają się nowego zagospodarowania?

– Kupcy od wielu lat zgłaszają konieczność modernizacji przestrzeni handlowej, na której pracują. Jesteśmy po kilku wspólnych naradach, mających na celu dopracowanie jak najlepszego rozwiązania. Otrzymałem od nich wiele cennych uwag. Im też zależy na większej ilości miejsc parkingowych. Rozwiązanie, jakie planujemy, musi być jak najbliższe ich opiniom. Razem doszliśmy do wniosku, że musi być jakiś nowy sposób, aby w to miejsce tchnięto nowe życie. Tak aby pasaż między przyszłym wyjściem z peronów a ulicą Kolejową przyciągnął mieszkańców nie tylko na szybkie zakupy. Jak? Poprzez estetykę, przygotowanie miejsc, gdzie można nie tylko coś kupić, ale jednocześnie przysiąść na chwilę, w kawiarni wypić herbatę, być może obejrzeć plenerową wystawę. Czyli miejsce podobne do tych, w których spędzamy pewnie sporo czasu na wyjazdach wakacyjnych. Chcemy, aby mieszkańcy poczuli się wreszcie jak w prawdziwym centrum swojego miasta. To nie są plany nierealne. Chcemy ubiegać się o środki unijne na ich realizację.

Jakie będą najbliższe działania urzędu w kwestii tych planów?

– Tak jak wspomniałem, przedstawimy je do opiniowania szerszemu gronu mieszkańców, prezentując wstępnie wypracowaną koncepcję. Czeka nas dyskusja na komisjach rady miasta. Jeśli projekt uzyska akceptację, złożymy wniosek o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.

Dziękuję za rozmowę.