Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

TRUMPF – technologiczna przyszłość Zielonki

Data: 27.10.2016 r., godz. 11.00   
Dr Rafał Bugyi, prezes Zarządu TRUMPF Huettinger w Zielonce od początku swojej działalności naukowo-biznesowej konsekwentnie udowadnia, że energoelektronika to dziedzina przyszłości. Opowiedział nam o swoich doświadczeniach i specyfice firmy.
Rafał Orych: Proszę przybliżyć naszym czytelnikom, czym zajmuje się firma TRUMPF.

Rafał Bugyi
: – TRUMPF Huettinger opiera się na trzech stabilnych filarach. Jest to produkcja zasilaczy, elektroniki i szaf sterowniczych. W pierwszej dziedzinie jesteśmy wiodącym światowym producentem. Specjalizujemy się w projektowaniu i produkcji zasilaczy do procesów powlekania plazmowego, nagrzewania indukcyjnego i wzbudzania laserów.
Nasze produkty dostarczają energii procesowej dla wielu gałęzi przemysłu high-tech, takich jak: produkcja półprzewodników, płaskich wyświetlaczy, ogniw słonecznych, szkła architektonicznego .
Nasze zasilacze wykorzystywane są również do utwardzania powierzchni metalowych (wiertła, koła zębate, części metalowe, łopatki turbin silników lotniczych, protezy i implanty), do pokrywania i metalizowania powierzchni szklanych i plastikowych (szkło optyczne i przemysłowe, budowlane, monitory TFT-LCD, technologia CD/DVD), do metalizowania powłok wykończeniowych i dekoracyjnych oraz wielu innych.
W połączeniu z niemiecką precyzją, za którą stoi rozpoznawalna marka TRUMPF, polskie rozwiązania technologiczne są stosowane w najbardziej innowacyjnych produktach na świecie. Naszymi głównymi klientami są firmy amerykańskie, japońskie i koreańskie. Tam również znajdują się oddziały TRUMPF Huettinger.



Rafał Bugyi

Jak wyglądały początki firmy?

– Firma została założona w 1995 roku w Zielonce przez profesora Politechniki Warszawskiej i jego trzech doktorantów, w tym przeze mnie. Dziś nazywane jest to popularnie spin-off.
Od początku nastawiliśmy się na urządzenia do zasilania wysokich technologii. Historycznie rzecz biorąc, sto procent produkcji eksportowaliśmy. W roku 98 rozpoczęliśmy produkcję również urządzeń dla energetyki polskiej. Od 2001 do 2007 roku działaliśmy jako dwie firmy. Część technologiczna była eksportowana w stu procentach m.in. do Holandii, USA pod nazwą Advanced Converters. Druga część dla energetyki polskiej jako APS Energia. W 2007 roku Advanced Converters połączył się z firmą TRUMPF Huettinger. Obecnie większość, bo 87,5% to kapitał niemiecki, a 12,5% jest polska.

15 października po raz pierwszy zorganizowaliście Państwo dzień otwarty i zaprezentowaliście mieszkańcom serce swojej firmy. W sumie wzięło udział blisko 830 osób. Co zmotywowało firmę do utworzenia dnia otwartego?

– Jesteśmy rozpoznawalni na całym świecie od Doliny Krzemowej w USA do Japonii, a mieszkańcy Zielonki i powiatu niewiele o nas wiedzą. Chcieliśmy się na nich otworzyć, zważywszy że rozbudowaliśmy się o trzeci już budynek, który działa od 1 września. W związku z powyższym poszukujemy blisko 100 nowych pracowników, w tym m.in. techników, programistów i monterów. Zatrudniamy w tej chwili ok. 250 osób, z czego ponad 150 ma wyższe wykształcenie.

Jak układa się współpraca na linii firma – uczelnie/technika?

– Ściśle współpracujemy z uczelniami, głównie z Politechniką Warszawską, ale również prowadzimy wspólne projekty badawcze z Politechniką Białostocką . Co roku oferujemy również szeroki program płatnych staży dla studentów – w tym roku ponad 25 osób. Najlepsi z nich otrzymali propozycję pracy. Co więcej, mamy w swoich szeregach 6 doktorów, pod okiem których zainteresowani mogą wykonać i obronić pracę licencjacką i magisterską. W ramach dnia otwartego wykłady prowadzili profesorowie, a swoje stanowiska prezentowało 5 kół naukowych z Politechniki Warszawskiej. To tylko kilka przykładów.
Obecnie bierzemy również czynny udział w kształceniu uczniów techników zarówno z Zielonki, jak i z Warszawy, realizując wymagany program praktyk zawodowych.
Od przyszłego roku szkolnego chcemy ruszyć z tzw. systemem kształcenia dualnego skierowanym do techników. W Polsce wprowadziło go w tej chwili ok. 12 firm, np. Solaris. Kształcenie jest wzorowane na modelu niemieckim, gdzie uczeń pierwszy semestr uczy się teorii w szkole, a drugi semestr pracuje w firmie, wdrażając zdobytą wiedzę w praktyce.




Firma dynamicznie się rozwija. Jak rysuje się najbliższa przyszłość?

– Stawiamy sobie ambitne cele. Tutaj stale wszystko się zmienia, co parę lat wdrażana jest nowa technologia i nowa generacja urządzeń. Nie mamy urządzeń, które są produkowane w niezmienionej formie przez kolejnych pięć lat. Wysokie technologie mają to do siebie, że szybko się rozwijają.
Co istotne, rywalizujemy ze światowymi liderami na rynku. Musimy być zawsze o krok do przodu przed konkurencją, np. z Japonii. Stąd mamy rozbudowany dział badawczy, który wspólnie z klientem testuje nowe technologie do produkcji, np. przyszłych modeli smartfonów, dostępnych na rynku za kilka lat. Te wyzwania wymagają od nas bycia najlepszym. A to z kolei możliwe jest tylko dzięki najlepszej kadrze pracowników.