Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Szykany niezgody w Markach

Data: 21.12.2021 r., godz. 17.00   
Utwardzenie ulicy to wciąż marzenie wielu mieszkańców Marek. Gdy w końcu zostaje spełnione pojawia się nowy problem – kierowcy, którzy nie potrafią pohamować entuzjazmu wobec nowej, równej nawierzchni. I wtedy rodzą się pomysły, by tę nawierzchnie popsuć, tak aby nie można było się rozpędzić.
W pierwszej połowie grudnia na ul. Kurpińskiego w Markach miasto zamontowało szykany (przeszkoda umieszczona na jezdni, która wymusza na kierowcy zmniejszenie prędkości). Droga jest intensywnie używana stanowi skrót dla mieszkańców kilku sąsiednich ulic. Do tego znaczna jej część przebiega przez zalesiony teren. W takich okolicznościach niejeden kierowca dociska gaz. Jest to też droga, która prowadzi do szkoły podstawowej i przystanków, więc i pieszych nie brakuje.

Podział wśród mieszkańców
Pojawienie się szykan wywołało duże emocje wśród mieszkańców. Część cieszyła się, że spowolni to nieodpowiedzialnych kierowców, inni wskazywali na niepotrzebne utrudnienie w jeździe dla całej reszty. W internetowych debatach co jakiś czas pojawiało się pytanie o chodnik, który pogodziłby zmotoryzowanych i pieszych. Zrządzenie losu sprawiło też, że dzień po zamontowaniu szykan spadł śnieg. Od razu można było oglądać popisy osób, dla których przeszkody na śliskiej drodze były bardziej wyzwaniem niż problemem. Ostatecznie dyskusja jedynie utwierdziła na swoich stanowiskach zarówno zwolenników, jak i przeciwników tego rozwiązania.

Taniej i bezpieczniej
Zapewnienie bezpieczeństwa powinno być jednym z priorytetów zarządcy drogi. Jednocześnie ulice są po to, żebyśmy sprawnie docierali z miejsca na miejsce. Dlatego trzeba pilnować, by nie wylewać dziecka z kąpielą. Dobrą informacją jest, że miasto odchodzi od garbów. Są drogie w montażu (14-18 tysięcy złotych) oraz niszczą nawierzchnię, zawieszenia, a nawet okoliczne budynki. Z kolei jeden zespół szykan to wydatek ok. 9 tys. zł, do tego ich montaż nie wymaga ingerencji w konstrukcje jezdni. Jeśli takie przeszkody miałyby w jakikolwiek sposób uszkodzić samochodów, to na 99% w wyniku niedostosowania prędkości. Garby powoli niszczą zawieszenie i podwozie.

Trzeba jednak pilnować, by budowa szykan nie stała się wymówką dla braku chodników. Niedaleko ul. Kurpińskiego jest ul. Środkowa, gdzie ruch jest znacznie większy i do tego jest mniejsza widoczność (ze względu na kształt drogi). Chodnika nie ma, a dziesiątki samochodów i pieszych przechodzą tędy dzień w dzień. Trudno sobie wyobrazić, aby tam szykany były rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu.



Mikołaj Szczepanowski
radny Miasta Marki