Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Na pański rozum Podatek to haracz!

Data: 30.06.2016 r., godz. 10.00   
Dotąd byliśmy „trochę w fałszywej filozofii, uważając, że podatki to haracz” – przekonuje Polaków premier Morawiecki, dodając, że podatki uczciwie płacone są darowizną, która nam wszystkim dobrze służy.
Osobiście, zgadzam się z premierem. Wpłata na wspólny cel powinna być dobrowolna. Przedsięwzięcie wspólne, a zwłaszcza pożyteczne musi być dobrowolne. Znaczy to, że mamy prawo w nim uczestniczyć, lecz jeśli uznamy, że nie chcemy z niego korzystać czy chcemy zrezygnować, musimy mieć do tego prawo. Spróbujcie jednak zrezygnować z „pomocy” państwa przy budowie Orlików, z abonamentu za radio i telewizję czy z dobroczynności ZUS. Konsekwencją takiej rezygnacji jest ciężka kara, włącznie z karą śmierci. Twórca współczesnej ekonomii Adam Smith pisał 240 lat temu, że podstawową cechą podatku jest jego sprawiedliwość. 

Transakcja a podatek to przecież transakcja między nami a państwem czy samorządem – jest sprawiedliwa wtedy, gdy uczestniczące w niej strony na niej korzystają. Podatek, za który państwo/samorząd planuje zbudować drogę, powinien służyć nie tyle politykom czy firmie, która ją wybuduje, lecz podatnikowi, który za nią zapłacił. To jest transakcja, taka sama jak kupno chleba. Kupując w piekarni bochenek, konsument płaci 3 złote i w zamian otrzymuje potrzebny mu chleb. Piekarz odwrotnie: on posiada chleb, lecz potrzebuje 3 złotych. W konsekwencji obie strony dostają dokładnie to, czego chcą czy raczej to, co wolą otrzymać. Obie są zadowolone, obie korzystają, mówimy tedy, że doszło do wymiany sprawiedliwej. 

Wymiana sprawiedliwa musi być dobrowolna. Trudno sobie wręcz wyobrazić sytuację, w której piekarz zmusza klienta do kupna swego chleba albo dealer toyoty pod groźbą użycia siły zakazuje nam kupna bmw. Wszystkie wymiany muszą być sprawiedliwe. Podatkowa też. Czy jednak tak jest? Premier Morawiecki z jednej strony namawia nas do dobrowolnego płacenia podatków, a równocześnie jego kolega p. Szałamacha straszy konsekwencjami niepłacenia podatków. Skoro piekarz nas nie zmusza do kupowania chleba, a mimo to zarabia pieniądze, dlaczego mamy przymusowo płacić za abonament radiowo-telewizyjny, ZUS czy opłatę klimatyczną?
No, tak – pomyślicie – przecież gdyby ludzie nie byli przymuszani do podatków, to by ich nie płacili.
To nie jest prawda. Przecież do piekarza idziemy płacić dobrowolnie; to samo dotyczy dealera, fryzjera i milionów innych produktów, usług, które w zamian za nasze pieniądze czy inne towary lub usługi otrzymujemy. 

Skąd ta różnica? A no stąd, że człowiek dobrowolnie płaci tylko za to, co jest dla niego korzystne i konieczne. Niech więc rząd postara się tę zasadę wdrożyć do działań państwa, a radni do działań samorządów i sprawa załatwiona. Tymczasem gros usług państwa i samorządów to kosztowny, zbyteczny i niskowartościowy szmelc, który możemy nabyć taniej i korzystniej na wolnym rynku.
Jeśli państwo lub samorząd chcą zarabiać, niech dostarczają tylko to, za co chętnie i dobrowolnie zapłacimy: prawo, porządek, obronę, sprawiedliwość, pilnowanie traktatów międzynarodowych. Z resztą sobie poradzimy sami. Do tego czasu podatek należy traktować jak haracz. Im silniej to sobie uświadomimy, tym lepiej dla nas wszystkich. Dla rządzących pewnie też.

Jan M. Fijor
www.fijor.com

Autor jest założycielem i redaktorem naczelnym wydawnictwa ekonomicznego Fijorr Publishing, które za rok obchodzić będzie 20 lat istnienia. W ofercie wydawnictwa znajdują się także pozycje z zakresu prawa, polityki oraz historii.