Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Jasnogórskie dzwony z ludwisarni w Markach

Data: 07.11.2019 r., godz. 11.00   
Na początku XX wieku przy ul. Lipowej w mareckim Pustelniku funkcjonowała ludwisarnia A. Zwolińskiego i S. Czerniewicza. W 1912 r. zostały w niej odlane jedne z największych dzwonów w Polsce – „Maryja” (waga ponad 8 ton) i „Paweł Pustelnik” (waga ponad 5 ton). Dzwony te zawieszone są do dziś na stalowej konstrukcji dzwonnicy na Jasnej Górze.
W 2016 r. w Częstochowie została odsłonięta tablica upamiętniająca odlanie tych dzwonów w fabryce w Pustelniku. Tablica została ufundowana przez mieszkańców Marek, staraniem Stowarzyszenia Marki-Pustelnik-Struga.
Historię odlewni dzwonów szeroko opisano w drugim tomie „Rocznika Mareckiego”. Publikacja dostępna jest w mareckich księgarniach.
Od kilku miesięcy staram się o powstanie podobnej tablicy w Pustelniku, która przypominałaby o historii tego miejsca. Dzięki artykułowi z „Rocznika Mareckiego” skontaktowaliśmy się z rodziną właścicieli ludwisarni – panią Teresą Orłoś oraz jej synem, znanym dziennikarzem telewizyjnym Maciejem Orłosiem. Pani Teresa Orłoś po przeczytaniu „Rocznika” była wzruszona. Nie spodziewała się, że w opracowaniu znajdzie tak wiele informacji o dawnej, rodzinnej ludwisarni.
Dziś niewiele osób ma świadomość, że w naszym mieście funkcjonowała ceniona pracownia, która wyprodukowała dzwony dla wielu historycznych miejsc w naszym kraju, w tym dla jednego z najważniejszych ośrodków katolickich w Polsce – klasztoru na Jasnej Górze. Od kilku miesięcy staram się zainteresować władze miasta zamontowaniem historycznej tablicy na ul. Lipowej, niedawno złożyłem w tej sprawie wniosek do mareckiego ratusza. To prosty sposób na przypomnienie lokalnej społeczności o dziejach naszego miasta. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie długo czekać na montaż tablicy, szczególnie że byłaby to okazja do zaproszenia do naszego miasta Pani Teresy, wnuczki właściciela.




Tomasz Paciorek