Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Razem budujemy przyszłość Roszczepu

Data: 07.11.2019 r., godz. 11.00   
Halina Adamska jest liderką Roszczepu (gmina Klembów). Spełnia się jako radna, sołtys, prezes Stowarzyszenia „Przyszłość Roszczepu” i członkini Koła Gospodyń. A na co dzień jest żoną, matką i babcią. W rozmowie przybliża swoją osobę.
Rafał Orych: Jak zaczęła się Pani przygoda z samorządem?

Halina Adamska: – Jestem sołtysem już od 1998 r. i z małą przerwą radną gminy Klembów. Roszczep to jedna z mniejszych miejscowości w gminie Klembów. Obecnie liczy około 365 mieszkańców. Kiedy zaczynałam pełnić funkcję sołtysa, działały już OSP Roszczep i KGW Roszczep, które było znane z wicia wieńca dożynkowego. Pomaga nam w tym dziele pan Stanisław Wydryszek, który ma wielką cierpliwość i szeroką gamę pomysłów.
Chciałam być blisko ludzi. Roznoszenie nakazów i pobór podatków sprawiały mi wielką radość, bo mogłam porozmawiać z mieszkańcami i wysłuchać ich bolączek. Nie wystarczało mi to jednak. Zaczęłam szukać rozwiązania, aby zorganizować dzieciom, młodzieży i dorosłym miejsce spotkań.



Jakie kroki Pani podjęła?

– Ukończyłam szkolenie „ABC ekonomii społecznej”, na którym poznałam ciekawych ludzi i zdobyłam bezcenne doświadczenie. Wówczas przyszła myśl, aby stworzyć stowarzyszenie, dzięki któremu będziemy pozyskiwać środki finansowe na działalność. I tak w 2011 r. powstało Stowarzyszenie „Przyszłość Roszczepu”, którego zostałam prezesem. Poszerzyłam swoją wiedzę, uczestnicząc w kursach i szkoleniach. Zaczęłam pisać wnioski o dofinansowanie do LGD Równiny Wołomińskiej.
W rezultacie otrzymaliśmy potrzebne fundusze. Znaleźliśmy miejsce na plac zabaw. Ludzie ofiarowali drzewo na ławki, stoły, ogrodzenie i altankę. Nie żałowali sprzętu. Wspólnymi siłami wyposażyliśmy plac w zabawki i posadziliśmy rośliny. Następnie z LGD otrzymaliśmy siłownię zewnętrzną i zjazd linowy. Zagospodarowanie terenu kosztowało nas wiele ciężkiej pracy, ale było warto. Zbudowaliśmy nasze miejsce na ziemi.

Jak układa się dialog międzypokoleniowy?

– O dziwo, otaczają mnie przeważnie młodsze pokolenia. Słucham ich uważnie i wspólnie planujemy, co by jeszcze zrobić. Nawiązała się między nami więź. Łączy nas wspólna praca na rzecz sołectwa. Od 8 lat kultywujemy tradycję wicia palm wielkanocnych. Integrujemy się podczas spotkań. Organizujemy turnieje sportowe, rajdy rowerowe, zawody wędkarskie, wycieczki krajoznawcze, np. do Niepokalanowa i Wilanowa.
Trudno zliczyć, gdzie już byliśmy i co robiliśmy. Zawsze można liczyć na wsparcie mieszkańców, sponsorów i niezastąpionych druhów z OSP Roszczep. Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych!

Roszczep jest znany z wyrobów mlecznych – takich jak sery smakowe pani Katarzyny Stankiewicz.

– W naszej miejscowości jeszcze jest dużo gospodarstw rolnych, przeważnie o profilu hodowli bydła mlecznego i opasowego. Rolnicy przekazują mleko do spółdzielni mleczarskiej. Nadal jednak wytwarzają wyroby mleczne na własne potrzeby. Szczególnie znane są wspomniane sery smakowe.
Rolnicy uprawiają przeważnie żyto, owies, kukurydzę lub ziemniaki. Niestety, słaba klasa ziemi zwiększa koszty. Ciężka praca na roli nie wystarcza na utrzymanie rodziny, więc młodzi pracują poza gospodarstwem. Podziwiam, że znajdują jeszcze czas na aktywność społeczną.

Jakie inwestycje udało się zrealizować w 2019 roku?

– W tym roku, po 20 latach starań, zbudowano drogę gminną. Ponadto powstał chodnik przy drodze wojewódzkiej. Czeka nas remont świetlicy wiejskiej, która ma już uregulowany akt własności. Póki co, szukamy środków na ten cel.
Mamy wiele pomysłów na zajęcia m.in. kurs gotowania. Dziękujemy wójtowi Rafałowi Mathiakowi za pomoc w rozwoju wsi. Roszczep pięknieje.

Skąd czerpie Pani energię do działania?

– Pomimo że jestem na emeryturze, nie narzekam na brak zajęć. Ciągle ktoś dzwoni lub coś trzeba załatwić. Nadal jestem też żoną, matką i babcią. Dziękuję rodzinie za wsparcie, cierpliwość i zrozumienie. Wiedzą, ile dla mnie to znaczy. Mogę robić to, co kocham – być blisko ludzi i pracować z nimi. Jestem szczęśliwa, gdy widzę dzieci z rodzinami na naszych piknikach i wyjazdach.
Dziękuję wszystkim, którzy znajdują czas na prace społeczne. Właśnie Wy dajecie mi energię do działania. Razem budujemy przyszłość Roszczepu.