Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Bogaci jak w Wenezueli

Data: 30.06.2016 r., godz. 10.00   
Pokutuje w Polsce mit ropy naftowej. Kto ma ropę, ten ma dobrze. Czy rzeczywiście? Czy sukces obywateli zależy od dostępu do ropy naftowej?
Weźmy jako przykład kilka państw zasobnych w ropę. Arabia Saudyjska – pomijając wybitnie nieprzyjemny klimat, to dla naszego przeciętnego rodaka raczej koszmar. Wszechobecny Allach oznacza nieobecność alkoholu. Poza tym słońce i piach, dużo piachu, bardzo dużo piachu.
Norwegia. W całym kraju jest kilkadziesiąt sklepów z alkoholem, choć mieszka tam około czterech milionów ludzi. Przez pół roku połowa kraju jest w ciemnościach, bo to już biegun. Zimno. Fiordy piękne, ale czy można spędzić całe życie, gapiąc się na kawał skały wystający z wody?
Rosja. Eee, to już nawet nie ma co pisać. Owszem, pół litra człowiek kupi na każdym rogu, ale czy naprawdę chcielibyśmy mieszkać w Rosji? To spore wyzwanie, przede wszystkim w sferze emocjonalnej i estetycznej.

To może Wenezuela – kraj najbogatszych i najłatwiej dostępnych złóż ropy naftowej? Zgodnie z powszechną prawdą objawioną Wenezuela powinna być rajem na ziemi – cieplej niż w Norwegii, chłodniej niż w Arabii Saudyjskiej, nie ma Ruskich, jest alkohol, czego trzeba więcej?
Tymczasem w Wenezueli problemem jest kupno papieru toaletowego, ludzie wyjadają resztki ze śmietnika, o ile cokolwiek w nim znajdą, jakiekolwiek zakupy oznaczają stanie w kolejkach, a hiperinflacja odbiera sens jakiejkolwiek pracy. Konieczność oszczędzania energii elektrycznej zmusiła rząd do wprowadzenia dwudniowego tygodnia pracy w tzw. sektorze publicznym.
Generalnie kraj jest pogrążony w kompletnym chaosie gospodarczym. Mimo że ma ropę. Ale Wenezuela ma coś jeszcze – w pełni rozwinięty socjalizm. Przez kilka lat udawało się finansować państwowe rozdawnictwo dzięki pieniądzom z ropy, ale kiedy pieniądze zaczęły się kończyć, skończył się też dobrobyt na kredyt. Teraz Wenezuelczycy spłacają dług, który w ich imieniu zaciągnął Chavez (były prezydent), a co w dalszym ciągu kontynuuje Maduro (obecny prezydent).

Wenezuelski socjalizm przybrał taką samą postać jak każdy inny, tyle że z uwagi na bardzo duże finansowanie ropą cały proces został przyspieszony. Bankructwo, które Związkowi Sowieckiemu zajęło kilkadziesiąt lat, w Wenezueli udało się osiągnąć w ciągu dekady. Tak działa socjalizm. Jest zabójczo skuteczny, kiedy tylko dać mu szansę.
Sukces gospodarczy nie bierze się z ropy. Bierze się wyłącznie z pracy. Im jest ona mniej uregulowana i opodatkowana, tym bardziej jest dostępna i opłacalna. Próba zadekretowania dobrobytu czy to wenezuelską ropą, czy programem 500+, wcześniej czy później kończy się biedą i bezrobociem.
Nie bądźmy bogaci jak Wenezuelczycy!

Paweł Budrewicz
prawnik, ekspert Centrum im. Adama Smitha
www.pawelbudrewicz.pl