Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Dawna Wielkanoc w powiecie

Data: 17.04.2019 r., godz. 11.00   
Dzięki pracy dr. Leona Bokiewicza, jadowskiego lekarza i etnografa wiemy, jak wyglądało życie codzienne, jadłospis i dzień świąteczny przeciętnego mieszkańca naszych okolic w 1872 r.
Mieszkańcy ówczesnego powiatu radzymińskiego byli przede wszystkim chłopami. Mieszkali w domach budowanych z drewna sosnowego. Składających się z dwóch izb i komory. Ich obszerność zależała od długości i szerokości domu.

Życie ponad 100 lat temu

W takiej chałupie mieszkała rodzina złożona z kilku, a czasem nawet kilkunastu osób. Izbę ogrzewano i oświetlano drewnem. Mieszkańcy dawnego powiatu radzymińskiego rzadko używali świec i oleju, a tym bardziej lamp naftowych. W środku izby mieszkalnej znajdował się komin i piec. Obok szafka z miskami, wiadro z wodą do picia, przy oknie krosna, a na środku stół i krzesła. To tu odbywała się wielkanocna uczta.
Przez cały rok życie wszystkich mieszkańców domu wytyczyła ciężka praca na polu i obejściu. Jedzono trzy posiłki dziennie. Poranne śniadanie składało się z ziemniaków i kwaśnego mleka. Między 12.00 a 13.00 jedzono obiad. Gospodyni stawiała na stole ziemniaki z barszczem. Od czasu do czasu wymieniano je na kaszę, kluski lub chleb razowy. Na wieczerzę podawano ziemniaki ze słoniną lub barszcz z chlebem. W niedzielę wielkanocną jedzono wreszcie do syta. Gospodynie szykowały pożywniejsze i smaczniejsze dania. Jedzono rosół, dania z mięsa (najczęściej wieprzowina, rzadziej wołowina, baranina i drób) i placki.

20 km do kościoła

Podczas poprzedzającego Święta Wielkiej Nocy postu chętnie jedzono śledzie, rzadziej ryby słodkowodne. Te spożywano jedynie w Wigilię Bożego Narodzenia. Przeciętny mieszkaniec jadł mięso jedynie kilka razy do roku.
Przywiązywano ogromną wagę do uczestnictwa w nabożeństwach. Zarówno coniedzielnych, jak i triduum paschalnego i Wielkiej Niedzieli. Na terenie dawnego powiatu radzymińskiego istniało 8 kościołów – w Kobyłce, Radzyminie, Dąbrówce, Klembowie, Poświętnem (Cygowie), Postoliskach, Sulejowie i Jadowie. Pięć z nich było drewnianych.
Dziś przypominałyby ledwie kaplice. Mieściło się w nich do 300/400 osób. Tymczasem wiejskie parafie miały już ponad 1000 wiernych. Dr Bokiewicz wspominał, że podczas ważnych uroczystości i nabożeństw ludzie mdleli w przepełnionych świątyniach. Dlatego od końca XIX w. nasi przodkowie podjęli dzieło budowy nowych, murowanych kościołów.
Co ciekawe, ludność wiejską od najbliższego kościoła dzieliło często wiele kilometrów. Dla przykładu parafia Klembów kończyła się na Boruczy – oddalonej o ok. 20 km. Coniedzielną drogę do kościoła ludzie pokonywali pieszo lub wozami konnymi, a zimą saniami.





Marcin Ołdak