Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Franciszek Kominek – bohater 1918 r.

Data: 13.09.2018 r., godz. 11.00   
W niedzielę, 9 września w Rojkowie (gmina Poświętne) odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej Franciszka Kominka, mieszkańca Turza, działacza ruchu niepodległościowego.
Wydarzenie zorganizował komitet Mieszkańców Gminy Poświętne. Całość poprowadził Marcin Ołdak, historyk z Tłuszcza, który zaprojektował również tablicę.

Piknik historyczny

O godzinie 15.00 na terenie przy kapliczce licznie zgromadzili się mieszkańcy. Wśród nich byli członkowie rodziny bohatera, a także ich przyjaciele. Piknik otworzyła Grupa Rekonstrukcji Historycznej Ludności Cywilnej „Rajski Ptak” z Tłuszcza, która powitała wszystkich i zaśpiewała pieśni ludowe m.in. „W moim ogródecku”.
– Zapraszamy do naszego stoiska, gdzie można skonsumować naszych wyrobów. Mamy swojskie ogórki, smalczyk, ciasta drożdżowe i powidła – powiedziała pani Ewa Laskowska. Można było skosztować podpłomyków, które wypiekały dzieci. Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko z obróbką lnu. Justyna Palesa częstowała przybyłych smalcem z ogórkami i swoimi wypiekami m.in. sernikiem z rosą i ciastem jogurtowym ze śliwkami. O broni z okresu I połowy XX wieku powiedział Jacek Gradus, członek Stowarzyszenia Historyczno-Edukacyjnego im.7. Pułku Lansjerów Nadwiślańskich z Halinowa.
– Ośmiu strzelców wyborowych w pierwszej dziesiątce używało mosinów. Nawet Niemiec, który zajmuje 8. miejsce. Są w niej Finowie, Rosjanie i Niemcy. Fin ma 1600 potwierdzonych trafień nieprzyjaciela, w tym połowa jest bez przyrządów celowniczych. Mosin ma bardzo duży ładunek prochowy. Nabój jest stabilny i daleko leci. Ma dużą siłę przebicia w porównaniu do Mausera – zauważył rekonstruktor.
Do aktywnego biesiadowania przyłączyły się mieszkanki, które wspólnie z członkami grupy „Rajski Ptak” zaśpiewały przyśpiewki ludowe m.in. „O mój rozmarynie”, „Jarzębina czerwona” i „Hej sokoły”.

Historia naszej ziemi


Następnym punktem programu była Msza Święta polowa sprawowana przez ks. proboszcza Roberta Kalisiaka.
– Jak mówi Pan Jezus, chodzi o większe pojednanie, o miłość, o zrozumienie, o dialog. Głuchota duchowa jest o wiele bardziej niebezpieczna i szkodliwa niż czasem to, że człowiek nie słyszy zewnętrznie – mówił ksiądz w czasie homilii.
Proboszcz podkreślił rolę rozmowy i odniósł się do osoby Franciszka Kominka.
– Myślę, że cała mądrość i wartość człowieka jest od środka. Cała jego historia, nawet jak wspomina w młodych latach, była podparta prostotą rodzinnego domu, ale jednocześnie wielką pracą i świadectwem życia. Znikąd to się nie bierze. Jak mówił Jan Paweł II: „Naród, który nie zna swojej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości” – wspomniał.
Po Mszy nastąpiło odsłonięcie i poświęcenie tablicy pamiątkowej. Potem miały miejsce przemówienia okolicznościowe.
– Chwała tym, którzy pomyśleli o lokalnych bohaterach. Franciszek wyróżniał się w tamtym okresie. Korzystał z dobrodziejstwa – gazety „Siewba” – powiedział starosta Kazimierz Rakowski.
– Franciszek Kominek brał udział w konspiracji, w budowaniu Polskiej Organizacji Wojskowej. Pracował ciężko w podziemiu, a efekt dziś wszyscy widzimy. Jego dążenie do niepodległości jest bardzo ważne. To są cisi bohaterowie, którzy swoją postawą uczyli patriotyzmu – dodał.
W imieniu Komitetu Mieszkańców Gminy Poświętne głos zabrał Sylwester Niźnik.
– Dziękujemy potomkom Franciszka Kominka i mieszkańcom Rojkowa za odnowienie kapliczki, której fundatorami byli Jego rodzice, państwo Franciszka i Bartłomiej – zaznaczył.
– Pamięć o przodkach jest kluczowa dla zachowania naszej tożsamości. Jeżeli my, mieszkańcy nie będziemy pielęgnować historii naszego regionu, to czas zatrze ślady i odejdzie ona w zapomnienie. Swoją obecnością pokazujemy szacunek dla Franciszka i jego osiągnięć. Mieszkańcy, zjednoczmy się w pielęgnacji historii naszej ziemi. Rodziny Lelewelów, Lutyków czy Szymanowskich zasługują na upamiętnienie. Jeszcze mamy wiele do zrobienia. Zachęcam do współpracy. Nie możemy budować przyszłości, nie pamiętając o przeszłości – podsumował Sylwester Niźnik.
– Jestem najmłodszą wnuczką Franciszka Kominka. Myślę, że nie muszę mówić o działalności patriotycznej i niepodległościowej dziadka. Chciałam po prostu opowiedzieć o swoich odczuciach. Byłam małą dziewczynką, którą dziadek uczył miłości do przyrody i do drugiego człowieka. I to mi zostało. Za to mu dziękuję. Zawsze będę miała go w pamięci – powiedziała Joanna Minczewska.
Część oficjalną zakończyło złożenie kwiatów i wieńców pod tablicą. Tego dnia mieszkańcy gminy Poświętne stanęli razem, niezależnie od poglądów, aby oddać cześć Franciszkowi Kominkowi, bohaterowi tej ziemi.







Rafał Orych