Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Od 34 lat sierpień – miesiącem trzeźwości

Data: 30.08.2018 r., godz. 11.00   
W 1984 roku podczas swojej Konferencji Episkopat Polski ogłosił sierpień miesiącem trzeźwości, bo jest to okres o szczególnym czczeniu Matki Bożej. W naszym kraju stale rośnie spożycie alkoholu, a co za tym idzie – ilość osób uzależnionych. Coraz to młodsze osoby wpadają w szpony uzależnienia.
Dane statystyczne podają, że na świecie jest ponad 140 mln alkoholików, z tego ponad 3 mln w Polsce. Zajmujemy 21. miejsce na 191 państw w ilości spożywania alkoholu. Statystyczny Polak wypija rocznie 13,2 litra czystego alkoholu na osobę!
Musimy zdać sobie sprawę, że alkoholizm to choroba ciężka i przewlekła, a także w naszej mentalności temat tabu w rodzinie oraz powód do wstydu czy kompromitacji.

Jak możemy pomóc osobie uzależnionej? Jakie najczęściej popełniamy błędy?

Najpierw musimy uznać, że jest to choroba i nie traktować alkoholika jak „niegrzeczne dziecko”. Napięcie w rodzinie zaostrzają kłótnie, groźby, kary, szantaże, obietnice. To wszystko jest nieskuteczne i dodatkowo pogarsza relacje. Musimy pozwolić, aby alkoholik ponosił konsekwencję swoich zachowań. Często alkoholik zasłania się niepamięcią, ale przytoczone mu fakty mogą sprawić, że zastanowi się nad tym, co zrobił. Potocznie mówi się, że „musi sięgnąć dna, aby mógł się podnieść” i jest to prawda. Dopóki sam nie uświadomi sobie swojego problemu, to nie będzie można mu pomóc.
Alkoholik to osoba inteligentna i korzystająca z każdej okazji, aby manipulować rodziną. Najbliżsi wierzą w ciągłe obietnice alkoholika, bo łagodzi to napięcie w rodzinie.
Według moich obserwacji najskuteczniejszym lekarstwem jest, aby alkoholik podjął decyzję i przeszedł przez kilkutygodniową całodobową terapię leczenia uzależnień. Zaznaczam – sam chciał.

Sam musi chcieć

Pół roku temu rozmawiałam z Panem Konradem. Powiedział mi wprost, że poprzednia terapia mało mu dała, bo to rodzina chciała, ale teraz jest na terapii, bo sam tego chce.
Na terenie powiatu wołomińskiego nie ma całodobowego oddziału leczenia uzależnień (COLU). W województwie mazowieckim mamy 10 szpitali prowadzących COLU.
Ja współpracuję ze Szpitalem w Łukowie (woj. lubelskie). W ciągu ostatnich pięciu lat namówiłam na leczenie w Łukowie kilkanaście osób i tylko jeden Pan powrócił do picia i niestety już nie żyje. Dwaj młodzi mężczyźni mieli chwilowe załamania i po kilku dniach picia dalej pozostają w abstynencji. Pozostałe osoby, z którymi mam stały kontakt, ułożyły sobie życie zawodowe i rodzinne. Część osób spotyka się na grupach AA, na mitingach czy nawrotach.

W jaki sposób ja staram się pomagać uzależnionym od alkoholu?


Najczęściej to matki lub żony zwracają się do mnie o pomoc. Zachęcam, aby nakłoniły alkoholika do zgłoszenia się do mnie. Alkoholików nakłaniają na spotkanie ze mną Panie z GOPS-u, Pan dzielnicowy, Pani kurator czy inne osoby z najbliższej rodziny chorego.
Gdy alkoholik zgłasza się do mnie i chce, aby mu pomóc, to ustalamy zasady.
Pierwsza to zmniejszenie ilości spożywanego alkoholu i ustalenie dnia, kiedy będzie trzeźwy. Osoba długo pijąca nie może raptownie przestać. Jest to pierwszy, trudny krok. Często Pan dzielnicowy odwiedza alkoholika w domu i sprawdza poziom alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak nie jest w stanie „wydmuchać” blisko zera i wymaga pomocy lekarskiej, to zawożony jest do Szpitala Powiatowego często do Wołomina i podawane są mu kroplówki. Ze szpitala powiatowego nie mają obowiązku i nie chcą zawozić chorego do Szpitala w Ząbkach, więc najczęściej trzeba czekać kilka lub kilkanaście godzin, mieć skierowanie od lekarza rodzinnego i samemu zawieźć pacjenta do Szpitala w Ząbkach na oddział detoksykacyjny.
Podczas przyjęcia do Szpitala w Ząbkach alkoholik musi być trzeźwy. Na detoksie pacjent przebywa 10 dni. Ja w tym czasie kontaktuję się ze Szpitalem w Łukowie, zgłaszam pacjenta i czekamy na miejsce. Czas oczekiwania na przyjęcie do Szpitala w Łukowie to od kilku dni do kilku miesięcy. Można także bezpośrednio zawieźć pacjenta na detoks do Łukowa, ale to nie gwarantuje bezpośredniego pozostania po detoksie na terapii.
Na COLU w Łukowie chory przebywa 7 tygodni. Pacjent decyduje się na leczenie z reguły dopiero wtedy, gdy rodzina nie chce utrzymywać z nim kontaktu. Dlaczego cały ten proces pomocy szpitalnej często spada na mnie. Tak oto spędzam dni wolne od pracy. Ostatnio nie mogłam wziąć dnia wolnego w pracy, ale też nie mogłam zostawić chorego bez pomocy. Przydatnym okazał się Facebook i szybciutka akcja. Był odzew i zgłosiły się trzy osoby, które zadeklarowały pomoc. Pani Ewa z Tłuszcza zawiozła pacjenta do Łukowa. Za okazaną pomoc, serce i zrozumienie ja jestem bardzo wdzięczna oraz pacjent, który obecnie świadomie i aktywnie uczestniczy w procesie leczenia.

Ważna jest rozmowa


Proponowałabym, aby terapii poddali się również pozostali członkowie rodziny, bo najczęściej są oni współuzależnieni. Można korzystać z grup wsparcia czy mitingów, które znajdują się prawie na terenie każdej gminy.
Zobaczmy, że wokół nas są ludzie, którzy potrzebują pomocy. Nie wyrzucajmy ich poza margines społeczny, rozmawiajmy z nimi, zaproponujmy pomoc raz, drugi i trzeci. Nie oczekujmy, że pomoc powinny nieść instytucje publiczne i inni ludzie. Może to TY pomożesz choremu i jego rodzinie!



Magdalena Suchenek
radna powiatu wołomińskiego