Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Z tyłu też trzeba?

Data: 30.08.2018 r., godz. 11.00   
Ostatnio trafiłem na ciekawy wyrok Sądu Najwyższego. Orzekł on, że poszkodowany w wypadku, który jechał bez zapiętych pasów, przyczynił się do własnej szkody w 30%. Stracił na tym 100 tys. złotych. Słusznie?
Ileż to razy, podwożąc kogoś (zwłaszcza nieznajomego), na słowa „zapinamy pasy” słyszałem – z tyłu też trzeba? Tak, trzeba, nawet bardziej niż z przodu. Powiem brzydko: gdyby taki delikwent siedział na przednim siedzeniu pasażera, to podczas wypadku najwyżej wyleciałby sobie przez szybę. Jest taki cwany, to pewnie przeskoczy prawa fizyki, prawda? Fakt jest taki, że na przednim fotelu zwykle siedzi moja narzeczona. W razie wypadku niezapięty pasażer siedzący za nią uderza w fotel z ogromnym impetem. Wówczas bezwładne ciałko delikwenta nie waży 70, tylko ~700 kilogramów i może złamać fotel.

Wolność Tomku w swoim domku

Obowiązek zapinania pasów to ciężki temat, ponieważ z jednej strony sami doskonale powinniśmy wiedzieć, co jest dla nas dobre. Z drugiej strony „wolność jednych nie może być kosztem drugich”, jak powiedział Adaś Miauczyński. Jeśli ktoś jedzie samotnie, to niech nie zapina pasów, jego wola. Tylko niech później nie ubiega się o pełne odszkodowanie. To chyba logiczne.
Nie przemawia do mnie jednak argument, że szwagier kolegi brata wujka nie zapiął pasów i dzięki temu przeżył, więc pasażer rebeliant zapinać się nie będzie. Cóż, w Wołominie coraz sprawniej funkcjonuje komunikacja miejska. Polecam.

Ale samochody są coraz bardziej bezpieczne

Owszem, samochody są coraz bardziej bezpieczne. Pamiętajmy jednak, że warunkiem prawidłowego działania poduszek powietrznych są zapięte pasy. Bez nich poduszka może wybić zęby.
SUV-y o masie czołgu sprawiają wrażenie pancernych. Samochód może wyjdzie z wypadku bez szwanku i w okolicznej szopie uda się go naprostować na „bezwypadkowy”, ale jadące bez pasów dziecko będzie się odbijać niczym piłeczka pingpongowa, krzywdząc siebie i pozostałych pasażerów.
Polecam obejrzeć testy ADAC lub IIHS, w których pięknie przedstawione są skutki jazdy bez pasów. Zatem warto się zapinać nie dlatego, że samochód „pika”, tylko z rozsądku. A jeśli Twoi pasażerowie psioczą, to rozpędź się do 20 km/h i przyhamuj lewą nogą. Powinni zmienić zdanie.



Kamil Gumienny