Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Pszczeli zakątek w Czubajowiźnie

Data: 30.08.2018 r., godz. 11.00   
Pszczoły stanowią ważną część ekosystemu. O ich hodowli opowiedział nam Tomasz Waś, który swoją pasiekę prowadzi głównie w Czubajowiźnie (gmina Poświętne).
– Zamiłowanie do pszczelarstwa przekazał mi w dzieciństwie mój dziadek Władysław. Po latach, gdy już sam zostałem dziadkiem, postanowiłem spróbować swoich sił. Udałem się na kurs, aby odświeżyć wiedzę. Nabyłem ule i ruszyłem w Polskę w poszukiwaniu właściwego miejsca dla mojej pasieki – mówi pan Tomek.

Wędrowna pasieka

– Przejechałem wiele kilometrów, aż trafiłem do gminy Poświętne. Podróż zakończyłem w Czubajowiźnie. Właśnie tutaj rośnie dużo lip i kwiatów. W pobliżu jest łąka pełna faceli błękitnej, która stanowi jedną z ulubionych bylin dla pszczół. Cieszy mnie, że znalazłem dla nich właściwy zakątek – podkreśla.
– Prowadzę pasiekę wędrowną i hoduję pszczoły rasy kraińskiej. Niestety, spotykam osoby, które deklarują się jako ekologiczne, ale nie pozwalają postawić uli na swoich posesjach. Jak zauważyłem, krąży wiele mitów o pszczołach. Nie można brać na poważnie filmów o morderczych rojach. Pszczoły to spokojne owady, które reagują nerwowo na ogień i zmiany pogody, tj. deszcz i wiatr. Jeżeli nie będziemy wykonywać gwałtownych ruchów, nic nam nie zrobią. Należy pamiętać, aby nie dmuchać ustami na pszczołę. Wówczas wydziela się dwutlenek węgla, który ją drażni – informuje.

Pracowite pszczoły

– Pszczoły wykazują największą aktywność w okresie pożytkowym, który zazwyczaj przypada na maj, czerwiec i lipiec. Nie można podać sztywnych ram, bo wszystko zależy od pogody. W tym roku wyjątkowo wcześnie zakwitły rośliny, np. lipy. Takie fakty zdarzają się co kilka lat – zauważa pan Tomek.
– Pszczelarz najwięcej pracy ma od marca do lipca. Miód zawsze jest wielokwiatowy. Może przeważać nektar z lipy lub rzepaku, ale pszczoły nie da się zaprogramować, aby zbierała miód tylko z jednego gatunku rośliny. Pszczoła robotnica zimą potrafi przeżyć pół roku, a w okresie pożytkowym ok. 20 dni. To pokazuje, jak ciężką wykonuje pracę. Po wykluciu się z czerwiu przez jakiś czas jest nielotna. Pełni wiele funkcji w ulu m.in. przenosi miód, zasklepia ramki, karmi matkę i wypaca wosk, z którego pszczoły budują plastry i komórki, gdzie gromadzą pierzgę (pyłek) i miód. Później robotnica robi się lotna i przez pierwsze dni przynosi wodę do ula, np. do polerowania komórek. W poszukiwaniu nektaru lub pyłku może pokonać dystans do 5 km, a matka w locie godowym do 10 km. Mówi się, że nawet więcej. Efektywny lot wynosi do 1,5 km. Przy dalszych wyprawach zebrany pokarm zostaje zjedzony. W ciągu swojego życia pszczoła wytwarza nie więcej jak pół łyżeczki miodu. Robotnice umierają poza ulem – opowiada.
– Trutnie zazwyczaj pojawiają się w maju i są karmione przez pszczoły. Ich zadaniem jest stabilizowanie atmosfery w ulu. Gdy kończą się pożytki, robotnice przestają je karmić
i wówczas umierają – wspomina.
– Pszczoły sprzyjają rolnictwu. Jak pokazują badania w miejscach, gdzie są pasieki, plony wzrastają nawet o 80%. Mieszkam w warszawskiej dzielnicy Włochy. Paradoksalnie więcej pożytków pszczoły mają w mieście niż na wsi. Dlaczego? W Warszawie jest większa różnorodność roślin, zwłaszcza kwiatów. Niestety, wieś ubożeje. Wpływa na to, np. mniejsza różnorodność roślin, jednorodne uprawy i stosowanie oprysków. Brakuje sadów i ulęgałek. Dlatego pszczelarze troszczą się o utrzymanie istniejących pożytków i sadzenie nowych roślin miododajnych. Świadomość społeczna powoli wzrasta – mówi.
– Dziękuję panu Pawłowi, że mnie przygarnął, służy pomocą i wykazuje zrozumienie dla przyrody. Daj Boże, aby takich ludzi było jak najwięcej – podsumowuje pan Tomek.









Rafał Orych