Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Absurdy rolniczej suszy

Data: 31.07.2018 r., godz. 11.00   
Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, popularnie nazywany IUNG, prowadzi dla całego kraju System Monitoringu Suszy Rolniczej i publikuje raporty. Na podstawie danych z Raportu Nr 4 w okresie od 21 kwietnia do 20 czerwca 2018 roku susza rolnicza wystąpiła w 314 gminach naszego województwa, czyli w każdej.
Ta informacja zmobilizowała wojewodę mazowieckiego i w piątek, 22 czerwca powiadomił wszystkie urzędy mazowieckich gmin o możliwości powoływania komisji szacujących szkody z powodu suszy rolniczej i wyznaczył termin do wtorku, 26 czerwca br. Obecnie w każdej gminie wiejskiej, jak i miejsko-wiejskiej z terenu powiatu wołomińskiego pracują przedmiotowe komisje. Jest ich osiem: w Dąbrówce, Jadowie, Klembowie, Poświętnem, Radzyminie, Strachówce, Tłuszczu i Wołominie.
Gdy Gmina Wołomin z uwagi na znikomą ilość rolników nie powołała komisji w wyznaczonym terminie, to otrzymała ponaglenie i informację, że w każdej gminie ma działać komisja.

Duże zainteresowanie

W 2015 roku również działały komisje szacowania szkód rolniczych spowodowanych suszą. Wówczas najwięcej, bo około 300 wniosków, złożono w gminie Strachówka, ale w tym zadaniu pomagało rolnikom i mi troje stażystów. W bieżącym roku zainteresowanie również jest duże. Rolnicy poprzez system SMS, z informacji w Internecie oraz na tablicach informacyjnych każdego sołectwa dowiedzieli się o powołaniu przez wójta gminy Strachówka komisji szacowania szkód rolniczych oraz o przyjmowaniu wniosków w Urzędzie Gminy w Strachówce w terminie od 2 do 10 lipca br.
Wielu rolników skarży się, że termin jest zbyt krótki, ale musimy zdawać sobie sprawę, że w bieżącym roku żniwa rozpoczną się dużo wcześniej, nawet przed 15 lipca. Komisja szacująca szkody ma mało czasu na weryfikowanie w terenie, a rolnik podpisuje zobowiązanie, że „(…) nie dokona likwidacji ani zbioru uprawy do czasu przeprowadzenia przez komisję powołaną przez wojewodę lustracji na miejscu wystąpienia szkód (…)”.

Kredyty, raty i ulgi

Już w trakcie przyjmowania wniosków o szacowanie szkód wpłynęło do urzędu pismo z MRiRW informujące, że łąki i pastwiska można również szacować. Co rolnik, który osiągnie 30% strat łącznie w produkcji roślinnej i zwierzęcej, może uzyskać:
1. kredyt preferencyjny na wznowienie produkcji rolnej czy na odtworzenie środka trwałego,
oraz na indywidualny wniosek rolnika:
2. udzielenie przez prezesa KRUS rozłożenia na raty lub umorzenia składek na ubezpieczenie rolnicze,
3. odroczenie i rozłożenie na raty płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz ulg w płaceniu czynszu,
4. ulg w podatku rolnym udzielanych przez wójtów i burmistrzów.
Powyższe punkty 2, 3 i 4 pomocy są udzielane w formie de minimis. Poszkodowani przez suszę rolniczy liczą jednak na pomoc finansową z budżetu państwa.
Rolnicy posiadający uprawy w dwóch czy więcej gminach w każdej z nich powinni złożyć wniosek i otrzymać protokoły, które dostarczają do gminy, w której mają siedzibę swojego gospodarstwa. W urzędach gmin tworzą się kolejki, bo wnioski o szacowanie szkód rolniczych muszą być prawidłowo wypełnione, co nie jest proste dla rolników. Pomocą służy również MORD z siedzibą w Tłuszczu.

Absurdy i problemy


Chyba największym absurdem już od wielu lat jest to, że aby móc starać się o ww. pomoc, rolnik musi osiągnąć pułap powyżej 30% strat łącznie w produkcji roślinnej i zwierzęcej. Rolnicy nieposiadający zwierząt nie mają z tym pułapem problemu, natomiast rolnicy prowadzący hodowlę zwierząt oscylują w granicach 15-25 % strat, więc nie osiągają poziomu strat kwalifikującego ich do pomocy. Od wielu lat problem ten zgłaszałam do MRiRW i na walnych zgromadzeniach MIR. Otrzymywałam odpowiedź, że tak mówią przepisy unijne – absurdalne!
Ogromnym problemem jest brak doradców rolnych w naszym powiecie. Pracownik MODR jest członkiem gminnej komisji szacowania szkód. Jest to kompetentny członek komisji, posiadający wykształcenie i wiedzę z zakresu rolnictwa, który powinien wspierać prace komisji. Niestety, jeden pracownik MODR przypada na 2, 3 gminy i to jest kolejny absurd! Absurdem jest, aby komisja zweryfikowała każdą uprawę, na której zgłoszono szkodę! Problem ten również był zgłaszany do MRiRW na WZ MIR.
Każdy rolnik ma od kilku do kilkudziesięciu działek rolnych zgłoszonych do dopłat, a co za tym idzie – również do wniosku o szacowanie strat z powodu suszy. Pracy dla komisji wystarczyłoby na 2 lata, więc komisja weryfikuje uprawy wyrywkowo, co nie jest zgodne z Regulaminem działania Komisji powołanych przez Wojewodę Mazowieckiego (…) z dnia 5 czerwca 2018 roku. ARiMR, która wypłaca rolnikowi płatności obszarowe, również weryfikuje wyrywkowo.
Absurdem jest, aby protokół z szacowania szkód w formie excel zawierał aż 9 zakładek, czyli stron oraz aby brakowało w nim podstawowych produktów rolniczych, np. koni i macior. Umieszczono dane 173 produktów, w tym trzy rodzaje jaj (wylęgowe kurze, wylęgowe pozostałe, konsumpcyjne kurze).
Na dostarczenie protokołów do MUW przewodniczący komisji ma 30 dni od dnia oszacowania szkód, które to szacowanie musi odbyć się przed zbiorem plonów. W § 26 ust. 5 pkt. p wspomnianego Regulaminu czytamy „Zaleca się dołączenie do protokołu na płycie CD dokumentacji fotograficznej szkód, potwierdzającej ich zakres. Dokumentacja fotograficzna pozostaje w aktach sprawy MUW” – absurdalne.
Na zakończenie chciałabym poinformować czytelników, że podczas WZ MIR zgłoszono wniosek, aby rolnik bezpośrednio za pomocą platformy eWniosekPlus składał wniosek do ARiMR informujący o stratach spowodowanych suszą, aby agencja, tak jak było to w latach ubiegłych, wypłacała odszkodowanie. W ten oto sposób zadanie szacowania szkód przez gminne komisje oraz wyliczanie strat omijałoby urzędy gmin.
Mam nadzieję, że wysiłek i zaangażowanie członków komisji nie pójdzie na marne i wszyscy rolnicy, którzy złożyli wnioski, również ci hodujący zwierzęta, otrzymają potrzebne im wsparcie, także z budżetu państwa.

Magdalena Suchenek
radna powiatu wołomińskiego