Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Konfident czy confident?

Data: 14.06.2018 r., godz. 11.00   
Rośnie liczba filmów zarejestrowanych samochodowymi kamerami, które kierowcy przesyłają na policyjne skrzynki mailowe. Jedni nazywają to donosicielstwem, inni zaś twierdzą, że jest to stopniowa eliminacja buraków z polskich dróg.
Jak podaje moto.wp.pl, w 2017 roku na policyjne skrzynki trafiło ponad 10 800 zgłoszeń – 2000 więcej niż rok wcześniej. Lubię czytać internetowe dyskusje na ten temat. Nadal panuje przekonanie, że „donosicielstwo” jest godne potępienia, bo jak tak można kablować? Jak za komuny, toż to wstyd! Tylko to nie przesyłający nagranie ma się wstydzić, a człowiek, który pajacuje na drodze.
Ba, mało tego, jeśli mnie się zdarzy zrobić coś głupiego i zostanę nagrany, to nie będę miał oporów, żeby przyjąć mandat. Zrobiłem coś nagannego, jestem facet, więc potrafię przyznać się do błędu. Wiadomo, że tych kilka stów lepiej wydać na przyjemności, ale za głupotę się płaci.

Szeryf szeryfowi szeryfem


Kochani, umówmy się, czasem na drogach panuje dzicz. Ja wiem, że każdy się spieszy. Też
się czasem spieszę. Ale uporczywe blokowanie lewego pasa zamiast jazdy na zamek, wyskakiwanie z pięściami czy hamowanie przed innymi „za karę” to szczyt buractwa.
Mamy słabe drogi, przy których naćkane są znaki drogowe, reklamy i tysiąc innych przeszkadzajek, więc po co dodatkowo dolewać oliwy do ognia? Gdyby nie dochodziło do takich sytuacji, to nikt nie zawracałby sobie głowy zdejmowaniem tapicerki, układaniem przewodów, podłączaniem kamery pod stacyjkę i dokupowaniem sporych kart pamięci. Wiadomo, są ludzie, którzy z czystej przyjemności uprzejmie donoszą. Jednak większość „normalnych” osób woli zadbać o swoje bezpieczeństwo. W końcu każdy z nas chce dojechać do celu bez uszczerbku na zdrowiu.

A może by tak wyluzować?

Zakładam, że dla przeciwników wideorejestratorów nagrywanie jest donosicielstwem do momentu, aż ktoś nie puknie ich na drodze i odjedzie z miejsca zdarzenia. Na piekleniu się i stłuczkach spowodowanych idiotycznymi manewrami traci każdy z nas – mamy wyższe stawki za OC, spóźniamy się, a od zdenerwowania tworzą się zmarszczki. I siwizna. I ciśnienie niezdrowo skacze. Może by tak wyluzować?



Kamil Gumienny
mieszkaniec Wołomina