Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Dwa piętra +

Data: 30.05.2018 r., godz. 11.00   
Jednym ze sztandarowych projektów Prawa i Sprawiedliwości jest Mieszkanie+. Projekt ten ma na celu wykorzystanie zasobów państwa, głównie gruntów, do zwiększenia podaży tanich mieszkań. W powiecie wołomińskim inwestycje związane z tym projektem mają mieć miejsce w Kobyłce.
W wyniku podpisania 12 października 2016 roku listu intencyjnego między władzami Kobyłki a Bankiem Gospodarstwa Krajowego w miejscowości może powstać 50 mieszkań. Wskazana przez miasto działka ma wielkość 0,6 ha. Mieszkania w tym programie mają powstać także w Pruszkowie.
Czy rzeczywiście potrzebą numer jeden w Polsce są tanie mieszkania pod wynajem – trudno powiedzieć. Na pewno samo zwiększenie podaży gruntów pod zabudowę spełniłoby już zadanie obniżenia kosztów wynajmu. Istotne byłoby też zwiększenie uprawnień wynajmującego wobec najemcy i korzystne opodatkowanie takiej działalności gospodarczej.
Obecnie budowa niedrogich mieszkań na wynajem to zadanie albo dla ludzi o bardzo mocnych nerwach, albo dla mafiozów niestroniących od przemocy. Zwykli ludzie wolą nie szarpać sobie niepotrzebnie nerwów, a mafiozi znajdują łatwo prostsze i bardziej wydajne źródła dochodów, to i mieszkań na wynajem nie buduje się wiele. Z pewnością nie jest to, póki co, normalny biznes i w tym głównie należy upatrywać, dlaczego budowane są raczej domy i mieszkania na sprzedaż. Rozwiązanie tych problemów uderzałoby jednak w prawa najemców, którzy wg polityków z definicji są stroną słabszą i wymagającą ochrony. Partia o zacięciu socjalistycznym, jaką niewątpliwie jest Prawo i Sprawiedliwość, z pewnością nie jest zdolna do takiego posunięcia.

Jest szansa


Czy zatem program Mieszkanie + jest szkodliwy, antyrynkowy i nie można wyciągnąć z niego korzyści? A jednak w tego rodzaju przedsięwzięciach jest szansa na rozwiązanie nieco innych problemów, które przeciętnemu śmiertelnikowi rzadko spędzają sen z powiek, mimo że to właśnie on jest w tej sprawie najbardziej stratny. Chodzi o urbanistykę miejską. Polskie miasta są na różne sposoby zdewastowane. Problemem jest chaotyczna zabudowa, domy pamiętające nie tylko Sowieta, ale Niemca i Żyda, a nawet cara i kajzera, odziedziczone po PRL betonowe pawilony, stanowiące smutne świadectwo powojennego upadku. Są to osiedla „łanowe”, czyli zbudowane na wąskich działkach rolnych, które deweloperowi udało się kupić od chłopa, który z kolei odziedziczył je po dziadku obdarowanym ziemią w carskiej lub powojennej reformie rolnej. Jest to rozlewająca się w centrach miast i na tereny rolnicze zabudowa podmiejska, w zupełnie nieracjonalny sposób marnująca przestrzeń, powodująca problemy infrastrukturalne i komunikacyjne.

„Posprzątać” centra miast

Samorządowcy bardzo rzadko chcą przeciwstawić się tym zjawiskom, a nieliczne pieniądze inwestycyjne wolą wydać właśnie na infrastrukturę obsługującą tę chaotycznie zagospodarowaną przestrzeń. Ostatecznie tego właśnie oczekują ich wyborcy w pierwszej kolejności – asfaltu przed domem. To, że brak tegoż asfaltu, kanalizacji albo odpowiednio dużej szkoły w okolicy jest właśnie wynikiem lekceważenia planowania zabudowy, niespecjalnie kogokolwiek interesuje.
W tej sytuacji program Mieszkanie+ może być narzędziem, który pozwoli choć w części „posprzątać” centra miast i zbudować dla odmiany dobrze zaplanowane osiedla. Pieniędzy w tego programu nie będzie można wydać na nic innego, zatem jest szansa na to, że zostaną wydane racjonalnie. Szczególnie korzystne byłoby, gdyby użyto ich do likwidacji tych obmierzłych przeżytków PRL: ohydnych, kanciastych, betonowych pawilonów, które w niezwykle skuteczny sposób szpecą polskie miasta i wsie.
Niekoniecznie potrzebne jest ich wyburzenie. Być może wystarczy, gdyby w ramach programu Mieszkanie plus dobudowano do nich piętra. Taka operacja, wykonana w masowej skali w całej Polsce wg jednolitego, gustownego projektu, mogłaby wpłynąć na zmianę wizerunku całego kraju i przyczynić się do powstania jego wizerunkowej identyfikacji. Skoro już mamy wydać pieniądze i to w skali całej Polski, to zróbmy to w taki sposób, aby wyciągnąć maksimum korzyści. A więc: zamiast betonowych baraków – dwa piętra plus!



Michał Janik