Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Śmieci i żegluga śródlądowa

Data: 17.05.2018 r., godz. 11.00   
Kolejny raz z wyborach samorządowych temat wysypisk śmieci będzie jednym z wiodących. Kwestia organizacji RIPOK-ów, składowania i przewożenia śmieci, zamykania starych i organizowania nowych wysypisk, rekultywacji, kosztów transportu śmieci i oczywiście opłat płaconych przez mieszkańców za ich wywóz – cała ta układanka będzie spędzała sen z oczu niejednemu samorządowcowi lub kandydatowi na niego.
Problem jest niełatwy: jak zagospodarować śmieci produkowane przez ponad dwumilionową metropolię warszawską? Gdzie je składować? Gdzie je sortować i przetwarzać? Biznesmeni i samorządowcy ostrzą sobie zęby na niewątpliwy strumień gotówki, który się z tym wiąże. Odwrotnie mieszkańcy – ci chcieliby, żeby ich śmieci i śmieci warszawskie powędrowały w siną dal i najlepiej, by nie wiązało się to z powiększeniem opłat. Jak ten problem rozwiązać?

Śmieci się nie śpieszą

Być może odpowiedzią systemową na to zagadnienie może być planowana odbudowa polskiej żeglugi śródlądowej. To właśnie przewóz śmieci może okazać się niszą, w której transport wodny okaże się konkurencyjny wobec transportu kolejowego czy drogowego. Tani, niskoemisyjny i przy tym masowy transport barkami nawet na duże odległości może być opłacalny. Śmieci się nie śpieszą – czas dostarczenia tego ładunku na wysypisko nie jest aż tak istotnym zagadnieniem. Nawet, jeśli barka będzie płynęła znacznie dłużej, niż mogłaby dojechać ciężarówka, to w przypadku tego ładunku jest to sytuacja akceptowalna.

Barki zamiast samochodów?


Wg opracowania „Mapa Śródlądowych Dróg Wodnych. Diagnoza stanu i możliwości wykorzystania śródlądowego transportu wodnego w Polsce” dostępnego na stronie poświęconej międzynarodowej drodze wodnej e70 (https://mdwe70.pl) już teraz takie miasta jak Bruksela, Lille, Liege, Londyn, Paryż, Haga i inne próbują zwiększyć przewozy tego ładunku drogą wodną, zmniejszając tym samym ruch w miastach oraz koszty transportu i emisję CO 2 . W Holandii, w rejonie Amsterdamu przewóz 140 000 ton śmieci na składowisko w Alkmaar pozwala zdjąć z dróg 5 500 samochodów ciężarowych rocznie. W Wielkiej Brytanii barki przewożące śmieci zastępują 100 000 samochodów ciężarowych rocznie.
Być może jest to rozwiązanie polskiego problemu śmieciowego przynajmniej na Mazowszu. Ostatecznie nasz region to prawdziwe skrzyżowanie wodnych dróg śródlądowych i to o znaczeniu potencjalnie ogólnoeuropejskim. Skoro obecny rząd zdecydował się na inwestycje infrastrukturalne w drogi wodne, to może należy już teraz myśleć o ich efektywnym wykorzystaniu.



Michał Janik