Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Skromne zwycięstwo Marcovii

Data: 29.03.2018 r., godz. 11.00   
Marcovia Marki udanie zainaugurowała rundę wiosenną sezonu 2017/2018. Podopieczni Macieja Wesołowskiego pokonali bowiem w Ząbkach Błyskawicę Warszawa 1:0. Zwycięskie trafienie zanotował w 82. minucie Piotr Bazler.
Drużyna z Marek przystąpiła do sobotniego pojedynku w roli faworyta. Jak pokazywała jednak historia, spotkania z Błyskawicą nigdy nie były dla Marcovii spacerkiem.

Uraz kręgosłupa bramkarza

W pierwszej połowie przewagę w posiadaniu piłki miała Marcovia, ale uczciwie należy przyznać, że mecz był bardzo wyrównany, zwłaszcza jeśli chodzi o sytuacje bramkowe i walkę o środek pola. Dla gospodarzy najlepszej okazji nie wykorzystał Mariusz Rogalski, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie zdołał umieścić piłki w siatce. W drugiej odsłonie na placu gry pojawił się Marcin Graczyk, który zmienił debiutującego w Marcovii Mateusza Piwko. Jego wejście miało na celu przejęcie inicjatywy w środkowej strefie.
Dobrze broniąca się Błyskawica nie miała jednak zamiaru oddawać pola swoim rywalom. Obraz gry w dalszym ciągu nie ulegał więc zmianie. W 63. minucie groźnej kontuzji doznał bramkarz gości. Niegroźnie wyglądająca sytuacja doprowadziła do urazu kręgosłupa, po którym trzeba było wzywać karetkę.

Doświadczony Bazi

Półgodzinna przerwa w grze lepiej wpłynęła na zawodników Macieja Wesołowskiego. Chwilę po wznowieniu gry w poprzeczkę trafił Kacper Piekarz. W kolejnej akcji słupek obił z kolei Adrian Rowicki. Gdy wydawało się, że bramka dla Marcovii jest tylko kwestią czasu, do głosu doszli gracze Jacka Bąka. Na szczęście dwie kapitalne interwencje Łukasza Bestrego uchroniły jego drużynę przed stratą bramki.
Decydujący cios należał w sobotę ostatecznie do gospodarzy, a konkretnie do najbardziej doświadczonego ich zawodnika – Piotra Bazlera. Popularny „Bazi” przechwycił źle wybitą piłkę, nawinął w swoim stylu jednego z obrońców i ze stoickim spokojem umieścił piłkę w siatce. Końcówka nie przyniosła już żadnych bramkowych okazji, tak więc pojedynek z Błyskawicą zakończył się skromnym, ale niezwykle ważnym zwycięstwem 1:0.
Teraz przed Marcovią wyjazdowe spotkanie z rezerwami Mazura Karczew. Lekko na pewno nie będzie, ale zawodnicy z Marek są dobrej myśli i z całą pewnością udadzą się w niedzielę tylko i wyłącznie po komplet punktów.



Marcin Boczoń