Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Pracodawcy czekają na fachowców

Data: 15.03.2018 r., godz. 11.00   
Od 1945 roku działa Powiatowy Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Wołominie. O jego działalności i refleksjach dotyczących lokalnego biznesu opowiedział nam podstarszy cechu, Andrzej Żak, właściciel firmy Eskimo.
Rafał Orych: Proszę przybliżyć aktualną sytuację Cechu.

Andrzej Żak: – Cech jest samorządną i gospodarczą organizacją. Jesteśmy największym cechem w okręgu warszawskim. Kiedyś w naszych szeregach było nawet trzy tysiące firm. Z biegiem czasu wiele z nich się pozamykało lub zrezygnowały z członkowstwa z przyczyn finansowo-ekonomicznych. W tej chwili zrzeszamy 163 zakłady pracy z powiatu wołomińskiego, w dużej mierze z Wołomina. Przeważają rzemieślnicy z branży fryzjerskiej i mechaniki pojazdowej. Ponadto współpracują z nami m.in. firmy blacharskie, elektromechanicy, stolarze, hydraulicy, elektrycy, piekarze, cukiernicy i ślusarze. Mamy też zduna. W gwoli ścisłości jest to rzemieślnik zajmujący się budową i naprawą pieców. Innym ciekawym przykładem jest introligator, czyli rzemieślnik zajmujący się ręcznym oprawianiem książek. Jest to stary zawód i dziś już nieco zapomniany.
Jako Cech współpracujemy z trzema szkołami w powiecie. Są nimi: Zasadnicza Szkoła Zawodowa w Tłuszczu, w Wołominie przy ul. Legionów 85 i w Radzyminie.
Naszym zadaniem jest prowadzenie nadzoru szkolenia młodych uczniów zatrudnionych w zakładach rzemieślniczych, od momentu zawarcia umowy po egzamin końcowy. Szkolenie trwa trzy lata. Obserwujemy spadek zainteresowania młodzieży zawodami rzemieślniczymi. Zakłady zgłaszają, że brakuje im pracowników. Dla porównania we wrześniu 2004 r. podpisaliśmy ok. 300 umów, obecnie mamy podpisanych ok. 120 umów.
Poza tym w naszej siedzibie na ul. Moniuszki 11 mamy lokal na ok. 100 osób, który udostępniamy na imprezy okolicznościowe. Zysk przeznaczamy na bieżącą działalność statutową Cechu, np. opłatę mediów, wynagrodzenia pracowników oraz remonty budynku. Kilka razy w roku organizujemy spotkania integracyjne z rzemieślnikami na których analizujemy problemy i trudności przy prowadzeniu firm.


Przedstawiciele Zarządu Cechu Wołomin. Z lewej Andrzej Żak.

Jakie korzyści czerpie zakład rzemieślniczy?

– Cech zapewnia zwrot kosztów zatrudnienia pracownika, np. ZUS i składki członkowskie. Środki przyznawane są z Funduszu Pracy. Ponadto, jeśli uczeń zda egzamin czeladniczy, po odbyciu praktyk w pełnym wymiarze czasu (36 miesięcy), zakład otrzymuje bonifikatę w postaci ok. 8 tys. zł. Wypłaca ją urząd gminy, z której pochodzi uczeń. Praktyka jest wliczana do stażu pracy i co za tym idzie, odprowadzana jest składka emerytalna.

Z jakimi problemami zmagają się lokalni przedsiębiorcy?

– Największym problemem jest brak pracowników, ale mam tu na myśli fachowców, którzy posiadają umiejętności i chęć do pracy. Zapotrzebowanie jest duże. Pomysł, aby przywrócić szkoły branżowe i powiązać je z Cechami, jest zasadny. Wzorem w tym zakresie jest Izba Rzemiosła w Düsseldorfie, z którą od kilku lat współpracuje Mazowiecka Izba Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Warszawie, pod którą podlegamy jako Cech.
Raz do roku, w święto rzemieślników 19 marca mamy możliwość spotkać się z jej przedstawicielami w naszej głównej siedzibie w Warszawie przy ul. Smoczej 27. To bardzo pouczające spotkania.
Stopniowo uczymy się wdrażać niemieckie rozwiązania. Kluczowe jest, aby zaszczepić praktykę u młodzieży w wieku 16-20 lat. Wiele zakładów rzemieślniczych upada, np. krawiec, zegarmistrz, jubiler. Teraz jest ostatni dzwonek, aby przywrócić szkoły branżowe i edukować młodzież, póki są fachowcy w tych zawodach. Nic nie jest bardziej efektywne od relacji mistrz – uczeń. Następuje wówczas nie tylko przekazanie fachu, ale i szacunku do pracy.

Proszę podzielić się swoim doświadczeniem w prowadzeniu firmy.

– Działalność zacząłem w 1987 r. firma zajmuje się serwisem i montażem urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych. W zeszłym roku obchodziliśmy jubileusz 30-lecia firmy. W 1991 roku zostałem członkiem Powiatowego Cechu Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Wołominie, a w 1996 r. rozszerzyliśmy działalność o handel hurtowy i detaliczny artykułami przemysłowymi, a w szczególności urządzeniami i podzespołami chłodniczymi, wentylacyjnymi i klimatyzacyjnymi.
Obecnie zatrudniam około 20 osób i kilku uczniów, którzy chodzą do szkoły i u nas mają praktyki w zawodzie elektromechanik. Zatrudniamy wysoko wykwalifikowaną kadrę kierowniczą i techniczną, nasi serwisanci posiadają niezbędne uprawnienia do wykonywania serwisu chłodniczego i wentylacyjnego. Posiadamy certyfikaty, które są dostępne na naszej stronie internetowej: www.eskimo.pl.
Większość zleceń wykonujemy poza powiatem wołomińskim. Wykonujemy zlecenia na terenie całego kraju i Europy (obecnie kończymy zlecenie we Francji).
Mamy styczność z projektami, np. instalacji klimatyzacji, wentylacji, które zawierały błędy projektowe, tylko dlatego że projektant nie zadał sobie trudu, by pojechać na obiekt i właściwie ocenić sytuację. W takich sytuacjach kluczowa jest praktyka. Kolejną kwestią są finanse. Z doświadczenia wiem, że taniej nie zawsze znaczy lepiej. Jest nawet takie powiedzenie: jak ktoś chce tanio, to musi zrobić dwa razy. Raz tanio, a drugi raz dobrze (więc ponosi podwójny koszt). Pewnych rzeczy nie da się oszukać.