Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Maksymalne skutki minimalnej stawki

Data: 11.08.2016 r., godz. 09.30   
Najnowsza ustawa dotycząca minimalnej stawki godzinowej niewątpliwie pociągnie za sobą wiele zmian na rynku pracy. Niestety wszystkie negatywne.
Do czego prowadzą nowe regulacje 

Na początku roku 2017 wchodzi w życie ustawa wprowadzająca minimalną stawkę godzinową jaką może zarabiać osoba wykonująca zlecenie lub świadcząca usługi, ustanawiająca jej wysokość na poziomie 12zł/h z planem corocznej waloryzacji. Nowe regulacje mają dotyczyć zarówno umów zlecenia jak i pracy wykonywanej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, czyli samozatrudnienia. Zgodnie z retoryką ustawodawcy, mają one poprawić sytuację najmniej zarabiających na rynku pracy i spowodować podniesienie płac, jednak realia są nieubłagane a ustawa nie tylko nie poprawi losu najbiedniejszych ale spowoduje jeszcze większe trudności w znalezieniu zatrudnienia, wzrost bezrobocia oraz co raz większe zainteresowania emigracją z Polski.

Ustawa bezlitośnie uderzy w ludzi najmniej zarabiających powodując wypchnięcie i ich z rynku pracy. Ci którzy do tej pory zarabiali mało ale jednak dzięki pracowitości udawało im się jakość wiązać koniec z końcem teraz prawdopodobnie stracą możliwość legalnego zatrudnienia. Bardzo często dotyczy to studentów lub osób dopiero wchodzących na rynek pracy którzy nie mając odpowiednich umiejętności i doświadczenia, nie wypracowują dużego zysku dla firmy a co za tymi idzie ich wynagrodzenie też nie jest wysokie. Stracą oni możliwość rozwoju, nauki niezbędnych umiejętności i zdobywania doświadczenia. 

Niewątpliwie, bardzo ucierpią również pracownicy firm i same firmy których działalność umożliwia zatrudnianie za stawkę niższą niż ustawowa. Branże które mogą służyć jako przykład to przede wszystkim: usługi sprzątające i pokrewne, ochrona i budowlanka. W tych przypadkach jasno widać, że stracą absolutnie wszyscy, zaczynając od pracowników którzy mogą obawiać się o swoje zatrudnienie, przez firmy którym wzrosną koszty a kończąc na klientach gdyż będą musieli za wiele usług płacić więcej niż dotychczas.


Lokalni przedsiębiorcy

Na lokalnym wołomińskim rynku pracy sytuacja nie wygląda inaczej. “Koszty pracy to największy wydatek w mojej firmie. Podnosząc pensję, nie mam wyjścia i albo będę musiał kogoś zwolnić albo podnieść ceny.”- mówi jeden z przedsiębiorców naszego powiatu który woli zachować anonimowość. “Chyba lepiej jest pracować za 10 zł/h niż nie pracować w ogóle” - stwierdza inny. 

Niestety bardzo często mali przedsiębiorcy nie mogą sobie pozwolić na podniesienie pensji nie dlatego, że nie chcą ale dlatego, że i tak firma balansuje na granicy opłacalności. W takich przypadkach będzie to gwóźdź do trumny dla ich działalności a pracownicy będą musieli poszukać innego zatrudnienia.
Podstawową kwestią jest jednak to, że nikt nikogo do pracy nie zmusza. Człowiek sam wie, że lepiej jest dla niego pracować i zarabiać mało niż nie zarabiać w ogóle, dlatego bardzo często boi się o swoje stanowisko pracy mimo, że nie jest to wymarzone miejsce. Po prostu, alternatywą nie jest zarabiać więcej, ale nie zarabiać nic lub przebywać na zasiłku.


Jak działa rynek

Na wolnym rynku cena pracy wynika przede wszystkim ze stopnia wykwalifikowania danego pracownika, który dostarczając pewne usługi wypracowuje zysk dla firmy, dzięki czemu pracodawca może wypłacić pensję. Ustawa będzie wiec głownie dotyczyć osób których praca jest warta mniej niż ustanowiona stawka minimalna, ale prawo to w znacznym stopniu może również wpłynąć na ogólną sytuacje rynku pracy. Zmuszając pracodawcę do wypłacania pensji wyższej niż zysk wypracowany przez danego pracownika oznacza to, że de facto będzie on musiał do niego dopłacać z własnej kieszeni lub podnieść ceny usług, co może niekorzystnie odbić się na firmie, zmniejszając liczbę klientów. W pewnych sytuacjach pracodawca może stwierdzić, że faktycznie pracownik może zarabiać więcej bo tyle wypracowuje i może podnieść stawkę do wymaganych 12 zł/h(co i tak prędzej czy później musiałby zrobić) jednak zadziała to tylko w przypadkach kiedy różnica w wynagrodzeniu nie będzie zbyt duża. W przeważającej większości przypadków taka ustawa będzie działać na szkodę pracownika powodując zwiększenie szarej strefy, bezrobocia i powodując wiele innych negatywnych skutków.

Co widać a czego nie widać

Zmiany - mimo, że najbardziej dotkną ludzi o najmniejszych zarobkach - nie pozostaną obojętne dla innych, gdyż rynek to naczynia połączone gdzie niewielka ustawowa zmiana płacy minimalnej może wpłynąć na lawinę niekorzystnych skutków. Jak pisał Frédéric Bastiat, jeden z dziewiętnastowiecznych, francuskich ekonomistów, w gospodarce występują zjawiska które widać, które są bezpośrednim skutkiem i których nie widać lub przychodzą z opóźnieniem. W tym przypadku, widoczny na pierwszy rzut oka będzie wzrost najniższej stawki godzinowej występującej na rynku, ponieważ niższa nie będzie mogła występować. To czego nie widać lub wystąpi jako skutek pośredni to wypchniecie z rynku pracy osób najmniej zarabiających, zwiększenie szarej strefy i wzrost cen.

Podsumowanie

Mimo że ustawodawca twierdzi, że poprawi sytuację osób najmniej zarabiających to skutek takiego prawa będzie wręcz odwrotny, ponieważ to oni stracą najwięcej na wprowadzonych zmianach. Tego typu regulacje są bardzo medialne i dają możliwość politykom “pokazania się” jednak ważne jest aby przebić się przez gwar oklasków i dotrzeć trochę dalej, do prawdziwych skutków wprowadzanych regulacji i zastanowić się czy przypadkiem ktoś nie chce nas po prostu oszukać zbijając na tym swój kapitał polityczny.

Michał Torbiński
Centrum Wolnego Rynku
michal@torbinski.pl
www.torbinski.pl