Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Przedwielkanocne wędrowanie

Data: 31.03.2021 r., godz. 11.00   
Msza święta godzina 20.15 „u nas w parafii” to normalna pora dla tych, którzy w niedzielę chcą uczestniczyć w nabożeństwie późnym południem. W piątek 26 marca w kościele jest kilkadziesiąt osób. Większość wyruszy w trasę na „fioletową Ekstremalną Drogę Krzyżową” z Duczek do Ostrówka.
Około 21.00 po Mszy trochę „sejmikujemy” w małych grupkach, szykujemy się do drogi. Ostatnie rozmowy. Skupienie. Z kościoła wyruszą dwie grupy, jedna lokalnie po terenie parafii Duczki, druga do Św. Faustyny w Ostrówku.

Zapada ciemność

Godzina 21.15. Ruszam. Jest plan, by samotnie przemierzyć całą trasę, zgodnie z ideą Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Jednak zawsze istnieje obawa, że w razie kryzysu nie ma się jak wspomóc. Odwagi dodaje naładowany telefon w kieszeni.
Na razie jest za głośno. Ulica żyje. Świecące lampy nie pozwalają się wyłączyć, więc początek jest po prostu marszem w poszukiwaniu skupienia. Ktoś urządził sobie rajd po ulicach Zagościńca. Gdzie ta cisza?
Mijam cmentarz parafii Helenów. Tu zapadam się w ciemność i zaczynam się resetować. Przez moment słyszę tylko swoje kroki. Przyzwyczajony już do ciemności wzrok zauważa stadko dzików żerujących na polu. Zaczynam swoją Drogę Krzyżową…

Któryś za nas cierpiał rany…

Noc jest ciepła, bezwietrzna. Księżyc jasno świeci. Wymarzone warunki do tego, by poddać się refleksji, by wejść głębiej w tajemnicę. Stacja druga, trzecia….
Stary Kraszew. Około 9 km za mną i na razie wszystko wygląda dobrze. Mały bonus. Nad rozlewiskiem Rządzy rozlega się nocny, ptasi koncert, miły dodatek. Jestem sam, odprężony, spokojny, skupiony.

Otwarta brama

Stacja trzecia, czwarta, piąta.... Kościół w Woli Rasztowskiej wita otwartą bramą. Zaprasza na chwilę skupienia. Idę sam i nie czuję się samotny, „ktoś ze mną podąża” albo ja z kimś.
Godzina 12.00. Północ. Krokomierz pokazuje 16 km. Połowa trasy. Zaczyna się ten moment, w którym można mówić o trudach podróży. Nie upadnę, mam swój cel. Jeszcze druga połowa, jak w meczu, jak w życiu.

Dlaczego tutaj jestem…

Brak czasu. Kiedyś były pielgrzymki na Jasną Górę – 9 dni. W tak rozpędzonym świecie od paru lat nierealne. Ostatni raz to było 4 dni, jakiś czas temu. Dlatego jestem tutaj, po raz kolejny, na swoich własnych rekolekcjach. Moja osobista noc skupienia, czuwanie w ogrodzie Getsemani.

28 km – Klembów

Sam lecz nie samotny. Jestem, który jestem. Zbliżam się do końca – szkoda. 2.50. Dom św. Faustyny. Koniec mojej, „naszej wspólnej” drogi . Dziękuję że dałeś mi siłę! Spotkamy się za rok.

Z Marek do Loretto 

Ekstremalne Drogi Krzyżowe organizowano w różnych miejscach. Do naszej redakcji dotarła informacja, że 26 marca br. po raz czwarty spod budynku Michalickich Szkół w Markach wyruszyła Dosyć Konkretna Droga Krzyżowa (DKDK), organizowana co roku w piątek przed Wielkim Piątkiem. Oferta skierowana do uczniów, rodziców, nauczycieli i przyjaciół Michalickich Szkół w Markach. Licząca 47 km trasa prowadziła z Marek do Loretto koło Wyszkowa.
W poprzednich edycjach uczestnicy DKDK wyruszali jedną grupą. W roku 2021, ze względu na obostrzenia sanitarne, szli małymi grupkami rodzinnymi (w sumie 67 osób). Od Ekstremalnej Drogi Krzyżowej DKDK różni się tym, że nie ma wymogu zachowania milczenia (już sama droga - jej długość - ma charakter pokutny), a na trasie w dwóch miejscach jest dostarczana uczestnikom gorąca kawa lub herbata oraz pewna przekąska.
W poprzednich edycjach w Loretto na zakończenie DKDK uczestnicy uczestniczyli we Mszy świętej oraz mogli się pożywić pysznym michalickim żurkiem. Niestety, z wiadomych powodów, nie było to możliwe w tym roku. Tradycyjnie na zakończenie DKDK jej uczestnicy otrzymują pamiątkowy magnes na lodówkę. Niektórzy mają ich komplet.





Mariusz Pazio