Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Z nadzieją patrzymy w przyszłość

Data: 18.12.2020 r., godz. 11.00   
Z Adamem Kopczyńskim, prezesem Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Oddział Powiat Wołomiński rozmawia Rafał Pazio.
Rafał Pazio: Co najlepiej charakteryzuje Mazowiecką Wspólnotę Samorządową? Pytanie z myślą także o tych Czytelnikach, którzy nie znają historii stowarzyszenia.
Adam Kopczyński:
– To bardzo zaangażowane środowisko w lokalne sprawy. Jednocześnie nie uwikłane w żadne partyjne uzależnienia. Działa w interesie swoich wyborców, mieszkańców, realizując marzenia o takiej Polsce, jaką człowiek w najbliższym otoczeniu jest w stanie sobie wyobrazić. Realizujemy to zadanie w różnych obszarach, m.in. poprzez pamięć o naszej historii. Przez lata odkrywaliśmy i pielęgnowaliśmy miejsca pamięci. Znaleźliśmy ich mnóstwo, często wsłuchując się w głosy historyków regionalistów lub świadków zdarzeń, które obecnie są udokumentowane, a miejsca historyczne zadbane. Wokół tych miejsc budowana jest tożsamość lokalnych społeczności. Dla nich i dla nas jest to szalenie ważne.



Dziś patrząc na mapę historyczną powiatu wołomińskiego można śmiało powiedzieć, że niewiele się zmieniła od czasów, kiedy odpowiedzialność za powiat podejmowali przedstawiciele Wspólnoty Samorządowej.
– Pierwsze dwie kadencje powiatu wołomińskiego to było poznanie topografii, ale również specyfiki wszystkich gmin. Odkrywaliśmy pamiątki np. powstania styczniowego, miejsca związane z Norwidem.

Następcy weszli na gotowe szlaki.
– W kalendarzu rocznym na stałe zostały wpisane wydarzenia, które się cyklicznie powtarzają. Trzeba tu wspomnieć o staraniach samorządowców o upamiętnienie Bitwy Warszawskiej, Cudu nad Wisłą. W Ossowie, Radzyminie, innych miejscowościach. Zawsze dążyliśmy do łączenia. Nigdy nie szukaliśmy tego, co nas dzieli.

Przez lata osoby związane ze Wspólnotą Samorządową brały odpowiedzialność także za inne ważne aspekty. Chodzi tu chociażby o infrastrukturę, edukację, opiekę medyczną, komunikację.
– Zdecydowanie tak. To była odbudowa samorządów. Powiat został stworzony z obrzeży trzech województw, ostrołęckiego, siedleckiego i warszawskiego. Udało się zebrać wszystkie gminy w jedną całość administracyjną i komunikacyjną, co dzisiaj się świetnie sprawdza.

Np. słynna droga przez Miąse do Jadowa.

– Piękny skrót, którym z Wołomina do Jadowa jedzie się, jak po sznurku. Ale dumni jesteśmy także z takich projektów, jak kaplica przy szpitalu, odnosząca się do duchowego wymiaru cierpienia i powrotu do zdrowia.

Jak te wszystkie doświadczenia wpływają na to, jak dzisiaj funkcjonuje Wspólnota Samorządowa?
– Wspólnota ma w powiecie wołomińskim ugruntowane struktury. Doświadczonych ludzi, wójtów, burmistrzów, radnych zasiadających m.in. w radach gmin i powiatu. Obecnie mamy także radnego sejmiku samorządu wojewódzkiego. Są to ludzie pracowici i ideowi. Nie są dyrygowani z jakiejś centrali. To nie są członkowie partii ze swoim zwierzchnictwem. My służymy ludziom nie partiom.

Jak dzisiaj określić potencjał Wspólnoty?
– Można to podać przez głosy poparcia w czasie wyborów. To jest ustabilizowany poziom w granicach 20 procent głosów oddawanych w wyborach do powiatu.

Wspólnota, jako największy podmiot samorządowy w powiecie wołomińskim zawsze mierzy się z samorządową konkurencją. Zamiast łączenia następuje tu podział. Powstają inne komitety samorządowe. Czy to próba zdrowego konkurowania?
– Patrzę na to ze swojego doświadczenia w życiu samorządowym i politycznym. Uważam, że niektóre komitety samorządowe są inicjowane przez partie. To czysta destrukcja, która powoduje, że przepada kilka tysięcy głosów, decydujących o kilku mandatach, które z kolei decydują o tym, kto ma w powiecie większość. Ordynacja wyborcza i liczenie głosów wg metody D’Hondta promuje duże komitety wyborcze. Wystarczy rozproszyć głosy nie partyjne na kilka komitetów samorządowych i partie dominują. To powoduje, że partie polityczne nas rozgrywają. Mamy tu również skutek oddziaływania pieniędzy w polityce. Partie polityczne mają olbrzymie pieniądze. Tymi pieniędzmi z nami walczą. To jest ewidentne. Mają opłacone struktury, reklamy, ogólnopolski czas antenowy. Samorządowcy, ludzie nie zrzeszeni w partiach politycznych występują, jak Dawid w walce z Goliatem. Musimy nadstawić pierś i swoją postawą wywalczyć miejsce na scenie politycznej.

Najważniejsze wydarzenia w życiu Wspólnoty Samorządowej w 2020 roku?
– Przede wszystkim mieliśmy w powiecie wołomińskim zjazd związany z tym, że upływa kadencja władz wojewódzkich Wspólnoty Samorządowej. Należało wybrać delegatów z powiatu wołomińskiego. Przy okazji chcieliśmy dokonać przeglądu naszych struktur. Jesteśmy środowiskiem, które przygarnia wszystkich, którzy podobnie myślą. Tu przypomnę naszą misję „Budowa społeczeństwa obywatelskiego w oparciu o nasze dziedzictwo kulturowe i wartości chrześcijańskie”.
Nigdy nie próbowaliśmy robić jakichś wykluczeń. Po tych kilkunastu latach uznaliśmy, że nadszedł czas, żeby urealnić i uporządkować struktury. Okazuje się, że część ludzi instrumentalnie wykorzystywało swoją obecność we Wspólnocie. Ich działania w stosunku do naszego środowiska czasami były destrukcyjne. Uznaliśmy, że część ludzi sama się wykluczyła. Były osoby, które czasami funkcjonowały w roli „konia trojańskiego”. Mieliśmy ponad 300 członków na listach, ale kiedy trzeba było wykazać zaangażowanie, ta ilość topniała w okolice 200. Byli też przedstawiciele, którzy po prostu przestali się angażować. Zrobiliśmy przegląd w kołach pośród najaktywniejszych, także wśród osób będących blisko naszego środowiska. Stany osobowe zostały uporządkowane i to jest dobra wiadomość na przyszłość. W kolejnych akcjach, kampaniach wyborczych będziemy mieli realne rozeznanie, na kogo możemy liczyć, do kogo możemy się zwracać.

Jakie największe wyzwania stoją przed Wspólnotą?
– W tym roku angażowaliśmy się w wielkie rocznice. 100 rocznica urodzin Papieża, a także 100 rocznica Bitwy Warszawskiej. Na nasze działania wpłynęła także pandemia, jak w wielu dziedzinach. W 2021 roku będzie zjazd mazowiecki, ale także będziemy myśleć o tym, co najważniejsze dla naszych gmin i miast. Te kwestie dotyczą infrastruktury czy oświaty. Cieszę się, że powstają nowe kierunki kształcenia w niektórych szkołach powiatowych, jak chociażby w Urlach klasa o profilu lotniczym. Tworzyliśmy tę szkołę. Wychodziliśmy z założenia, że kiedy Polska wchodzi do NATO i ma limity na ilość wojska i sprzętu, to nie ma limitu na ilość osób, które są przystosowane i przeszkolone do działań w sytuacjach kryzysowych, takich jak pożar, czy powódź. Osoby, które mają takie przygotowanie są bardzo potrzebne w każdym społeczeństwie. Ta szkoła się tu świetnie odnalazła.

Ponieważ rozmawiamy w grudniu 2020 roku, tuż przed świętami, więc proszę o słowo w kontekście Bożego Narodzenia.

– Święta Bożego Narodzenia są świętami rodzinnymi. Wychodząc z takiego prostego rozumowania, że Bóg zesłał Swojego Syna do prostej rodziny i powierzył Jego wychowanie i przygotowanie do Dzieła Zbawienia rodzinie, zawsze mam świadomość, że to jest niesłychana nobilitacja właśnie dla rodziny. Normalnej rodziny, gdzie jest matka, ojciec, dzieci, dziadkowie. Rodzina jest najważniejszym środowiskiem człowieka. Od tego, jaka jest rodzina, zależy jaka jest gmina, parafia, państwo, jacy wszyscy jesteśmy.
Dla mnie rodzina jest źródłem radości siły. Dziś czerpię radość i siłę z tego, że nasze dzieci mają piękne rodziny, że nasze wnuki żyją i rozwijają się w kochających się rodzinach. Czerpię radość z ich bliskości i radości. To budujące patrzeć na kolejne pokolenia, które się świetnie rozwijają w poczuciu bezpieczeństwa, w obrębie zdrowych kochających się rodzin.
Wszystkim Czytelnikom życzę, żeby te święta, tak specyficzne, z powodu pandemii, z dystansem i izolacją, były pełne miłości rodzinnej i bliskości. Niech rodziny będą źródłem siły dla każdego z nas.