Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Jeszcze na XXX rocznicę samorządu

Data: 26.06.2020 r., godz. 10.59   
Wstrzymać się od głosu w lokalnej radzie za czasów PRL-u? - to była postawa, która świadczyła o samodzielności myślenia i kształtowała późniejszych samorządowców tworzących siłę lokalnych społeczności po 1989 roku. Opowiada o tym Romuald Kalinowski, mieszkaniec Jadowa, w XXX rocznicę samorządu, która przypadała w czerwcu.
– Moje początki doświadczenia z samorządami sięgają końca lat 70. XX wieku. Nie odrzuciłem zaproszenia gminnego pierwszego sekretarza partii. Już na pierwszym posiedzeniu, jako jedyny z grona ponad 30 radnych, powstrzymałem się od głosu. To spowodowało lekkie poruszenie i zadanie mi pytania, abym wytłumaczył, dlaczego tak głosowałem – wspomina Romuald Kalinowski, przedstawiciel Wspólnoty Samorządowej z Jadowa (powiat wołomiński).

- Moje stwierdzenie, że prawo nie przewiduje zadawania takich pytań zakończyło ten temat. A zwrot do mnie „towarzyszu” sprostowałem, że do partii nie należę. Po kilku miesiącach od wprowadzenia stanu wojennego złożyłem rezygnację, motywując to politycznie. Za namową pracownika gminy, żeby nie robić sobie kłopotów, zmieniłem na zły stan zdrowia. Dzięki Bogu stan ten trwa do dzisiaj i oby jak najdłużej – dodaje. - Większe emocje i doświadczenia wyniosłem z okazji wyborów parlamentarnych 1989 roku. Odbywały się spotkania i szkolenia w ramach Komitetu Obywatelskiego. W gminie Jadów zostałem przewodniczącym gminnego komitetu i wspólnie organizowaliśmy kontrolę prac komisji wyborczych. Oczywiście w jedynej dopuszczalnej formie mężów zaufania. Następne były wybory samorządowe w 1990 roku – opowiada Romuald Kalinowski.

– Ostatnim etapem mojego zaangażowania w sprawy samorządowe były wybory i zmiany administracyjne, czyli powrót do dawnego powiatu wołomińskiego. Nowi ludzie, prawie wszyscy nieznajomi. Pozostała grupa z tego okresu, z którą w dalszym ciągu utrzymuję kontakt w ramach Wspólnoty Samorządowej. Jest kilka spraw, które są obciążeniem naszego życia politycznego, w tym i samorządowego. Jakie mamy społeczeństwo, takich mamy przedstawicieli. A powinno być tak, co nie określa prawo, powinien określać dobry obyczaj. I druga zasada. Nie pytaj, co mi się od gminy, powiatu, państwa należy, ale co możesz dać – podsumowuje.



RD