Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Czy przetrwamy ten trudny czas?

Data: 08.04.2020 r., godz. 11.00   
Z Anną Kaczorowską, prowadzącą m.in. wołomińską restaurację „Pobite talerze” rozmawia Rafał Pazio.
Rafał Pazio: Co w obecnej sytuacji staje się największym wyzwaniem?

Anna Kaczorowska: – Co mogę na ten moment napisać? Jest bardzo ciężko. Największym problemem jest w tym momencie utrata płynności finansowej, a niestety w gastronomii utrata utargu z jednego weekendu wpędza w duże długi. Kolejnym problemem są pracownicy, którzy w tym momencie nie zarabiają (niektórzy są u nas na umowę zlecenie). Reszta siedzi na zwolnieniu z rodzinami lub urlopie. W tym momencie pracują współwłaściciele, a w weekendy staramy się, by kucharze pojedynczo przychodzili do pracy, by mogli zarobić dodatkowe pieniądze. Nikt nie był przygotowany na coś takiego (nie mamy otwartych lokali, jedynie dostawy do domów).

Jakie cele można w takiej sytuacji przed sobą postawić?


– Naszym celem jest teraz utrzymanie firmy. Wynosy to jedyna nadzieja, by nie zamknąć restauracji.
Branża ma się bardzo źle. Setki ludzi już straciło pracę, a pomoc od państwa jest niewystarczająca. W kolejnych tygodniach zamknie się dużo lokali, z pewnością tych, które jakiś czas temu dopiero się otworzyły lub miały już wcześniej problemy finansowe.

Jakiej pomocy oczekujecie?

– Najważniejszą pomocą, którą mógłby zapewnić rząd, jest zwolnienie z ZUS-u na okres zamknięcia. Nic nie da odroczenie czy pożyczki, bo niestety do płynnego prosperowania firmy trzeba czasu. Nie będzie tak, że za trzy miesiące nagle ludzie rzucą się na restauracje i będą chodzić tak, jak przed epidemią, to potrwa. Dlatego nie wiem, czy przetrwamy ten trudny czas. To próba dla Polski i wielu innych państw. Musimy się jednoczyć.

(rozmowa przeprowadzona na początku epidemii)