Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Wielkanoc w bliskiej obecności krzyża

Data: 08.04.2020 r., godz. 11.00   
Fragment Krzyża Chrystusa znajduje się w sanktuarium „Świętego Krzyża” w Jadowie. Relikwie trafiły tam w 1893 roku. Zostały ofiarowane przez ks. kardynała Mieczysława Ledóchowskiego – metropolitę poznańskiego i gnieźnieńskiego, prymasa Polski i prefekta watykańskiej Kongregacji Rozkrzewiania Wiary.
Sanktuarium w Jadowie jest jedynym miejscem pośród parafii znajdujących się na terenie powiatu wołomińskiego i jednym z nielicznych w Polsce, z relikwiami krzyża, na którym umierał Chrystus.

Relikwie w czasie epidemii

W najbliższą Wielką Sobotę we Włoszech ma zostać wystawiony Całun Turyński, czyli tkanina, w którą według tradycji, po śmierci zostało owinięte ciało Chrystusa. Wyniesienie całunu to przedsięwzięcie związane z epidemią. Będzie transmitowane w wielu miejscach na świecie. Ta inicjatywa zestawia relikwie związane z Pasją Chrystusa ze szczególną w tym roku formą przeżywania Wielkanocy. W powiecie wołomińskim tegoroczne święta możemy przeżywać w symbolicznej, szczególnej bliskości związanej z obecnością relikwii Krzyża Świętego, które znajdują się w Jadowie.
W wydanych w 2009 roku „Studiach i materiałach do dziejów powiatu wołomińskiego” pani Anna Roguszewska w artykule „Historia i współczesność parafii pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła w Jadowie” informuje, że w schowku ołtarza kościoła w Jadowie znaleziono relikwie Krzyża Świętego. Ich pochodzenie jest potwierdzone dokumentem następującej treści (tłumaczenie): „Kardynał Mieczysław Ledóchowski Prefekt Św. Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Tym pismem przedstawiamy: My dla większej wszechmocy Chwały Bożej, stwierdzamy, że drzewo Najświętszego Krzyża Pana Naszego Jezusa Chrystusa pochodzi z autentycznego miejsca. Rzym, 21 maja 1893 r. M. Kar. Ledóchowski”.
Parafia w Jadowie została erygowana w 1481 roku. To dowód na znaczny rozwój życia religijnego i gospodarczego w miejscowości w tamtym czasie. Po kilku wiekach w 1818 roku dobra jadowskie zostały przyznane hrabiemu Stanisławowi Zamoyskiemu. W 1882 roku zaczęto budować nowy kościół. Świątynia została zaprojektowana przez architekta Józefa Piusa Dziekońskiego. W okolicach bardzo mocno rozwijał się kult Męki Pańskiej. W 1893 roku do nowej świątyni wprowadzono relikwie Krzyża Świętego. Ofiarodawcą był wspomniany już kardynał Mieczysław Ledóchowski. Kult relikwii zaczął się nasilać. Prawdopodobnie podczas wojny fragment krzyża został ukryty w mensie bocznego ołtarza. Odnaleziony w 1994 roku. Oprawiony w relikwiarz w formie krzyża, gdzie zamknięto także cytowany powyżej, oryginalny dokument. – Takich cząstek krzyży jest w Polsce i na świecie naprawdę wiele. Cząstka w Jadowie pochodzi od kardynała Ledóchowskiego, prymasa. Myślę, że wiedział, co daje. Wierzymy w autentyczność relikwii. W kościołach z terenu powiatu wołomińskiego, w Klembowie, w Postoliskach są relikwie świętych i to nie kilku, tylko kilkunastu – informuje historyk regionalista Marcin Ołdak. – W Postoliskach na przykład były relikwie świętej Felicissimy. Jednak, kiedy poszukiwałem w ołtarzach, znajdowałem puste miejsca. W Klembowie trwał kult Matki Boskiej Klembowskiej. Kilkanaście tysięcy ludzi przybywało do tego miejsca 15 sierpnia. W Postoliskach przy relikwiach Świętego Rocha i Stanisława też gromadziło się kilka dekad temu kilkanaście tysięcy ludzi. Dzisiaj takie liczby wiernych są zupełnie nieosiągalne – dodaje.

Inna Wielkanoc

W ostatnim wywiadzie, który przeprowadziłem z księdzem profesorem Waldemarem Chrostowskim, teologiem i biblistą, pytałem, czym jest dla osoby wierzącej doświadczenie zakazu gromadzenia się w świątyniach, także podczas świąt. - Doświadczenie, jakie stało się naszym udziałem, nie niesie zagrożenia dla wiary pod warunkiem, że ostoją dla niej stanie się własne sumienie i rodzina. W najtrudniejszych okresach, np. podczas zaborów i wojen, kiedy dostęp do kościołów bywał z rozmaitych powodów utrudniony, życie religijne i moralne rozwijało się głównie w rodzinach. Także dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie, przeciwnie, bardzo potrzeba tego, aby rodzice, dzieci, dziadkowie zintegrowali się oraz odnowili życie rodzinne i wspólne życie modlitewne. Z własnego dzieciństwa pamiętam, że w moim domu rodzinnym podczas Wielkiego Postu śpiewane były „Gorzkie Żale”. Rodzice klękali i wspólnie z bratem śpiewaliśmy rozważania Męki Pańskiej, wspólnie też był odmawiany pacierz. W domach współczesnych katolików te pobożne praktyki niemal zupełnie zanikły. Do niedawna nabożeństwa odbywały się w kościołach, ale to właśnie rodzina i rodzinny dom stanowią uprzywilejowane miejsce umacniania i krzewienia wiary chrześcijańskiej – stwierdził ks. profesor. - Mamy okres Wielkiego Postu. Trzeba na wszystko spojrzeć w perspektywie Chrystusowego Krzyża. Tam, gdzie jest trudno, trzeba oczami wyobraźni i wiary widzieć Krzyż i nawiązywać do tego, co wydarzyło się na Golgocie. Od strony geograficznej i topograficznej nie jest ona najwyższą górą na świecie, ale na pewno jest najważniejszą górą na świecie od strony religijnej i teologicznej. W tym trudnym czasie, w którym istnieje pilna potrzeba ożywiania nadziei, trzeba z nadzieją patrzeć na Krzyż. Problem w tym, że nadzieja ma wielu wrogów. Przykładowo, wciąż rozlega się i upowszechnia mowa nienawiści, hejtu. Padają rozmaite oskarżenia, nawet pod adresem osób, które niosą heroiczną pomoc i organizują życie publiczne i społeczne. Nie brakuje przejawów zła, które powinny być surowo napiętnowane i wyplenione. To, co się wokół dzieje, powinno nas skłonić do rzetelnego rachunku sumienia i wejścia na drogę nawrócenia. Zanim przygotujemy się do obchodów Zmartwychwstania Pańskiego, trzeba przeżyć tajemnicę Chrystusowego Krzyża, współcierpieć z tymi, którzy już są zarażeni koronawirusem, modlić się za zmarłych i współczuć tym, którzy utracili swoich bliskich. W mocy Krzyża wszystko nabiera właściwego znaczenia i odkrywa najgłębszy sens – podsumował ksiądz profesor Waldemar Chrostowski.




Rafał Pazio