Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Burzliwe obrady w Poświętnem

Data: 19.12.2019 r., godz. 11.00   
We wtorek, 17 grudnia odbyła się XI sesja budżetowa Rady Gminy Poświętne.
W związku z projektami uchwał w sprawie zamiaru przekształcenia szkół podstawowych w Turzu i Wólce Dąbrowickiej stawiło się wielu mieszkańców związanych z placówkami. Jako że nie zmieścili się na sali, stali na korytarzu i schodach.

„Nie” dla reorganizacji szkół

Na początku sesji radny Tomasz Brogowski zgłosił wnioski o zdjęcie wspomnianych projektów uchwał z porządku obrad.
– Problem oświaty nie dotyczy tylko tych dwóch szkół. Do tematu musimy podejść rozważnie, aby nie wylać dziecka z kąpielą. Tak naprawdę reorganizacja dwóch szkół za bardzo nic nie zmieni. Mowa tutaj o oszczędnościach ok. 1 mln 200 tys. zł. Ja uważam, że nie byłyby to takie kwoty. Te dwie szkoły nie wniosłyby nic znaczącego – stwierdził radny Brogowski.
– Już od roku przygotowujemy się do reorganizacji szkół. Urząd organizował debaty z mieszkańcami w Turzu i Wólce. Każdy z państwa radnych wie, jaka jest sytuacja w oświacie. Czas nagli – odparł wójt Sylwester Niźnik.
Ta wypowiedź wywołała emocje u protestujących. Przewodniczący rady ogłosił przerwę, aby uspokoić sytuację. Po dłuższej chwili obrady zostały wznowione. W obu głosowaniach 9 radnych było za, 5 przeciw i 1 wstrzymał się. Uchwały dotyczące reorganizacji szkół zostały zdjęte z porządku obrad.
Z kolei w głosowaniu nad budżetem 8 radnych było za, 1 przeciw i 6 wstrzymało się. Budżet został uchwalony. Środki na inwestycje na tę chwilę wynoszą 140 760 zł.

Przyszłość mieszkańców

– Podjęcie tematu reorganizacji szkół prowadzonych przez gminę Poświętne jest najtrudniejszym wyzwaniem, z którym przyszło mi się zmierzyć od dnia kiedy zostałem zaprzysiężony na wójta gminy – 23 listopada 2018 r. – mówi „faktom.wwl” wójt Sylwester Niźnik.
– Doskonale zdaję sobie sprawę z ryzyka, jakie w tej chwili podejmuję, a także z emocji, które przeżywają nauczyciele i rodzice uczniów. Zdaję sobie również sprawę, z jak dużym stresem wiąże się podjęcie tej dyskusji, a w konsekwencji także i decyzji przez radę gminy.
Mając pełną świadomość faktu, że z punktu widzenia politycznej kalkulacji działanie takie jest dla mnie całkowicie nieopłacalne, podejmuję je z pełnym przekonaniem, o jego potrzebie, o korzyściach, które może przynieść w przyszłości zarówno uczniom, jak i pozostałym mieszkańcom gminy. Ufam, że w tej sprawie również i radni będą kierowali się troską o dalsze losy gminy, a nie swoim osobistym interesem – podsumowuje.



opr. red.