Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Przespałem moment…

Data: 11.12.2019 r., godz. 11.00   
…w którym prezydent podpisał ustawę, zgodnie z którą każdy kierowca będzie musiał jeździć „na suwak” i współtworzyć „korytarz życia” dla służb ratunkowych. Przespałem też moment, w którym zmieniono przepisy dotyczące kontroli drogowych. Łapki na kierownicy, kochani.
Nie cierpię blokowania lewego pasa i tzw. szeryfów, dzięki którym ruch jest jeszcze bardziej zdławiony. Zdarzyło mi się jechać za takim koleżką – zablokował drogę na kilka kilometrów przed zwężeniem. Dlaczego? Bo tak, pewnie w imię zasad, tylko takich zasad, które ciężko mi pojąć.
Cieszy również fakt, że ludzie (być może po kilku latach lub mandatach) nauczą się, czym jest korytarz życia. Pozostaje jeszcze przemówić do rozsądku tym, którzy zawracają na autostradzie z powodu zatoru. Nie jestem zwolennikiem karania, jednak są momenty, w których, jeśli nie prośbą, to groźbą. Więcej cywilizacji na drogach, a wszystkim nam się będzie żyło lepiej.

Jankesi to jednak potrafią

Jazda na suwak w sposób nieformalny istniała od lat, a (niektórzy) kierowcy stosowali ją z pobudek czysto etycznych lub zdroworozsądkowych. Z podobnego założenia wyszli Amerykanie, tworząc skrzyżowania All-Way STOP.
Dla europejskiego kierowcy jest to rozwiązanie dość kuriozalne, ale działa! Chodzi o to, że każdy samochód dojeżdżający do skrzyżowania musi się zatrzymać, a pierwszeństwo ma ten, który jako pierwszy podjechał do linii. Koniec historii.
A jak jednocześnie podjedzie kilka samochodów? Pierwszeństwo zawsze ma samochód z prawej, więc trzech kierowców, po dżentelmeńsku, musi spasować. Trochę jak nasze równorzędne, ale skuteczniejsze, bo wymaga obserwacji całego skrzyżowania, a nie tylko szybkiego spojrzenia w prawo, czy coś nie jedzie. Podobno śmieszna wariacja tego prawa obowiązuje w RPA, gdzie pierwszeństwo kierowcy określają samodzielnie poprzez spojrzenie na siebie i wykonanie gestu. Raz jeszcze podkreślę – po dżentelmeńsku.

Ręce na kierownicę

U tych samych Jankesów obowiązuje prawo nakazujące kierowcy trzymać ręce na kierownicy podczas kontroli drogowej. Powód jest prosty – wielu kierowców wprost nie może się rozstać ze swoim pistoletem, a wartość działki towaru jest dla nich wyższa niż życie funkcjonariusza. Nie za bardzo rozumiem, w jakim celu zbliżone prawo wprowadzono w kraju. Wiem, że spora część kierowców lubi się wykłócać i nagrywa funkcjonariuszy podczas kontroli drogowej – w ich mniemaniu – przeprowadzonej nieprawidłowo.
Tylko co w przypadku, gdy policjant ewidentnie nie ma racji i działa na naszą niekorzyść? Słowo przeciwko słowu. Sami rozważcie, czyje zeznania będą bardziej wiarygodne podczas ewentualnej rozprawy. Trzeba teraz montować dwa rejestratory jazdy – jeden do nagrywania drogi, drugi skierowany na wnętrze samochodu. Bo wiecie, nigdy nie wiadomo!



Kamil Gumienny
mieszkaniec Wołomina