Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Ciemność widzę

Data: 24.10.2019 r., godz. 11.00   
Wprowadzam nową tradycję. Każdego roku, dopóki moje felietony będą publikowane na łamach „faktów.wwl”, w okresie jesiennym będę Wam przypominał o regulacji reflektorów. Oprócz mnie przypominać o tym samym będzie policja. Tylko ja za darmo, a spotkanie z mundurowymi może się skończyć mandatem w wysokości 500 zł i zabraniem dowodu rejestracyjnego.
Regulacja świateł na stacji diagnostycznej kosztuje ułamek tej kwoty, więc lepiej nie oszczędzać i poprosić miłego Pana z obsługi o pokręcenie śrubokrętem w okolicach reflektorów. Nie wiem jak Wy, ale ja nie cierpię, gdy jadący z naprzeciwka samochód wzywa Batmana, oślepiając mnie przy okazji.
Jestem za tym, żeby wlepiać mandaty za przekoszone reflektory. Odebranie dowodu rejestracyjnego uważam jednak za nieco przesadzone. Sam mandat powinien wystarczyć, żeby delikwent ustawił te przeklęte reflektory. A jak się nie nauczy, to znów pięć stówek. Dowód powinien zostać odebrany za recydywę.

Dostawczaki w natarciu

Problemem według mnie są też samochody dostawcze. Absolutnie nie biję tutaj do osób poruszających się tymi samochodami, a do producentów, którzy w imię zachowania (i tak komicznych) proporcji przodu pojazdu montują reflektory na wysokości Waszych lusterek wstecznych. W taki oto sposób jadący za Wami dostawczak wali prosto w lusterko wsteczne. Nierzadko strumień światła dociera też do lusterek bocznych, tworząc świetlne stereo.
Pół biedy, gdy jedziecie gdzieś w trasę. Dostawczak to zwykle samochód służbowy, a jak wszyscy wiemy, służbowy jest najszybszy. Możecie mieć 600 koni pod maską, a bus i tak Was wyprzedzi, bo „bus musi latać”! Problem się sam rozwiąże.
Gorzej sytuacja wygląda w korku, gdy nieraz przez kilkadziesiąt minut wnętrze Waszych aut będzie się jarzyć jak na obdukcji. Później małżonka pyta, dlaczego oczy takie czerwone. Paliłeś coś? Płakałeś?!

Obrażony na ksenony

A najbardziej to nie lubię gości, którzy sobie montują chińskie ksenony. Fajnie to wygląda na zlocie, kiedy koleżki z klubu będą z otwartymi buziami klepać delikwenta po plecach, jakiego to fajnego „moda” zrobił.
W ruchu drogowym jednak efektywność tych świateł przypomina mi zapalniczkę. Świeci to wszędzie, tylko nie na drogę. Może chociaż pobocze oświetli i delikwent trafi na jakieś części zapasowe do swojego rydwanu?



Kamil Gumienny, mieszkaniec Wołomina