Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Od prywatnego się żąda, od urzędnika akceptuje

Data: 30.06.2016 r., godz. 10.00   
O pomysłach na zmiany w samorządzie z Andrzejem Sadowskim, prezydentem Centrum im. Adama Smitha, członkiem Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP rozmawia Edyta Nowak-Kokosza.
Jakie pomysły i rozwiązania miałoby Centrum im. Smitha dla samorządów? Co należałoby zmienić w pierwszej kolejności? 

– Przede wszystkim samorząd musi być uwłaszczony, jeżeli chodzi o własne dochody. W obecnym systemie tylko mniejszą część samorząd może zatrzymać dla siebie. Pieniądze trafiają wpierw do rządu w Warszawie, który później rozdziela je samorządom.
Ten model jest modelem niesprawiedliwym i nieefektywnym. Samorządy powinny tylko część oddawać Warszawie, zatrzymując większość dla siebie, bo wypracowuje się je w samorządach, a nie w Warszawie. Jeżeli miałby być jakikolwiek mechanizm wyrównawczy to wyłącznie w ramach województw, a nie poprzez decyzje polityczne na szczeblu centralnym.

W ustawie o samorządzie gminnym/powiatowym* widnieje zapis, który wyraźnie mówi, że urzędy mogą zlecać podmiotom zewnętrznym różne zadania. Czy według pana nie byłoby to lepsze, a przede wszystkim tańsze, rozwiązanie niż praca urzędników, których jest wciąż za dużo? Ktoś z zewnątrz może to zrobić taniej – na zasadzie tzw. odwrotnej licytacji. 

– Jest to rozwiązanie zdecydowanie efektywniejsze i pozwalające na spore oszczędności, za które można finansować inne działania na rzecz obywateli. Samorząd nie musi i nie powinien prowadzić tak rozbudowanej jak dzisiaj działalności gospodarczej, a wiele samorządów traktuje obszar gospodarczy jak możliwość ulokowania swojego zaplecza politycznego. Samorząd jest, niestety, ciągle miejscem, gdzie partie polityczne próbują tak samo działać jak w parlamencie. 

Mamy w Europie kilka modeli związanych z samorządem, które są lepsze i gorsze. Pewne rozwiązania w innych krajach są po prostu bardziej efektywne, tam samorząd zdecydowanie lepiej działa, bo ma większe możliwości, większe kompetencje, a pieniądze, które pochodzą z podatków obywateli, są też po prostu lepiej wydawane, bo są pod bardzo dobrą kontrolą tychże obywateli – jak chociażby w Szwajcarii. Obywatele w samorządzie w tym państwie, np. głosują czy chcą przyjąć imigrantów, bo to obywatele danej gminy finansują ich obecność. Kandydatura imigranta mieszkającego w gminie, który stara się o stały pobyt i obywatelstwo, poddana jest lokalnie pod głosowanie. Obywatele dostają kartę do głosowania ze zdjęciami aplikujących imigrantów i głosują czy chcą ich u siebie, czy też nie. Należy dać prawa obywatelom wybierania nie tylko wójtów, burmistrzów czy prezydentów, ale i komendantów policji oraz lokalnych sędziów i prokuratorów. To jest miarą państwa obywatelskiego, w którym obywatele realnie mają kontrolę nad władzą.

A czy w polskich warunkach jest to możliwe?

– Tak. To jest przecież element demokratycznej infrastruktury państwa. Skoro w innych państwach demokratycznych obywatele wybierają i sędziów, i prokuratorów, i komendantów policji, dlaczego nie moglibyśmy mieć takiego prawa w Polsce? Czy po trzech dekadach od zmiany systemu Polacy nie „dorośli” do lepszej demokracji i większych praw?

Coraz częściej pojawiają się sugestie, by zlikwidować powiaty. Czy według pana to dobry pomysł? 

– Powiat może zostać pod warunkiem, że będzie to dobrowolny związek gmin, tak jak to dzisiaj się dzieje w przypadku związków celowych gmin.

W jaki sposób zdefiniowałby pan dzisiejszy samorząd?

– Dzisiejszy samorząd jest nastawiony na usługi dla obywatela, bo tak należałoby to określać, o czym nie zawsze pamięta się w Warszawie, że rząd jest służebną instytucją wobec obywateli, a nie samą dla siebie. Gdyby samorządowi oddać to, co samorządy mają w innych krajach, to Polska wyglądałaby dzisiaj jeszcze lepiej. 

Oczywiście, są też samorządy, w których zdarzają się kryminaliści, którzy zajmują tam stanowiska, ale zajmują je tak długo, bo w Polsce wymiar sprawiedliwości nie działa. I stąd były patologiczne sytuacje, w których można pełnić funkcję samorządową z więzienia.
Samorządy mają coraz więcej narzucanych z Warszawy obowiązków przy braku albo niewystarczających środkach na ich sfinansowanie. Ta niesprawiedliwość trwa wystarczająco długo, aby zmienić fundamentalnie zasady finansowania samorządów.
Trzeba czerpać nowatorskie, dobre przykłady z polskich samorządów oraz z innych krajów. Usługi dla obywateli można dostarczać skuteczniej, taniej i szybciej. Samorząd jest przecież zobowiązany dostarczać pewne usługi i jest to kwestia wybrania takich rozwiązań, które kosztują mniej, a dają lepsze efekty dla obywatela. Dobry serwis usług przekłada się lepiej na głosy wyborcze mieszkańców niż wylanie na koniec kadencji asfaltu na drogi.
Centrum im. Adama Smitha współpracuje od lat z samorządami, czego przykładem jest nasz udział przy tworzeniu w województwie opolskim Specjalnej Strefy Demograficznej. Pokazujemy również, jak dysponując zasobami w samorządzie, inaczej je skonfigurować, tak aby obywatele lokalnie mogli dostać, np. tańszą energię. A jest to praktycznie możliwe.

Dziękuję za rozmowę.

Odwrócona licytacja

Ustawa o samorządzie gminnym/powiatowym pozwala zlecać wykonywanie zadań ustawowych podmiotom zewnętrznym. Samorząd może ogłosić licytację na wykonanie konkretnej usługi (np. opieka społeczna, zarządzanie mieniem komunalnym). Licytację wygrywa podmiot, który zaoferuje najniższą cenę. Oprócz oczywistych i bezpośrednich zysków można zlikwidować w tym momencie niepotrzebne stanowiska urzędnicze. (I zobaczy podatnik, że to jest dobre.)

* - Ustawa z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym
Art. 6. 1. W celu wykonywania zadań powiat może tworzyć jednostki organizacyjne i zawierać umowy z innymi podmiotami.

Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym
Art. 9. 1. W celu wykonywania zadań gmina może tworzyć jednostki organizacyjne, a także zawierać umowy z innymi podmiotami, w tym z organizacjami pozarządowymi.