Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Pobiegli w Ossowie

Data: 17.04.2019 r., godz. 11.00   
W sobotę, 13 kwietnia odbył się Bieg Żołnierzy Wyklętych Pamięci Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój”.
Organizatorami biegu byli: Stowarzyszenie Patriotyczno-Edukacyjne „Pamięć” z Kobyłki, OSiR „Huragan” w Wołominie i OSiR „Wicher” w Kobyłce. Patronat objęli: Starostwo Powiatu Wołomińskiego, burmistrz Wołomina i burmistrz Kobyłki.

Upamiętnić „Roja”


O godz. 10.00 ponad 50 uczestników wyruszyło spod Szkoły Podstawowej nr 2 w Kobyłce. Metę wyznaczono przy Szkole Podstawowej w Ossowie. Biegacze pokonali trasę o długości 3,5 km. Na finiszu czekały na nich pamiątkowe medale i gorąca strażacka grochówka.
Następnie o 10.45 przy SP w Ossowie miał miejsce bieg dziecięcy na dystansie 800 m. Wzięło w nim udział ok. 15 dzieci. Ostatnim akcentem były przemówienia okolicznościowe.
Po części oficjalnej uczestnicy zapoznali się z ofertą Centrum Informacji Turystyczno-Historycznej. Ekspozycje i film „Zwycięstwo 1920” pozwoliły przybliżyć przebieg i znaczenie Bitwy Warszawskiej.
W wydarzeniu uczestniczyli m.in.: prof. Jan Żaryn, Elżbieta Radwan – burmistrz Wołomina, Edyta Zbieć – burmistrz Kobyłki, Andrzej Pawlikowski – generał brygady Biura Ochrony Rządu, Rafał Pazio – dyrektor Samorządowej Instytucji Kultury w Ossowie i Jarosław Dąbrowski – przedstawiciel Stowarzyszenia Patriotyczno-Edukacyjnego „Pamięć”.
– To już trzeci bieg, który dedykujemy Żołnierzom Wyklętym. Za każdym razem upamiętniamy innego z nich. W tym roku zdecydowaliśmy się na Mieczysława Dziemieszkiewcza. „Rój” zginął w nocy z 13 na 14 kwietnia 1951 r. podczas obławy zorganizowanej przez żołnierzy KBW oraz funkcjonariuszy UB i MO – mówi „faktom.wwl” Jarosław Dąbrowski.

Odtwarzam postać ks. Skorupki

W biegu głównym uczestniczył Jarosław Wrzosek z Czarnej (gmina Wołomin), odtwórca roli ks. Ignacego Skorupki w czasie ossowskich rekonstrukcji Bitwy Warszawskiej.
– Bardzo fajnie przygotowana trasa. Mało asfaltu. Praktycznie cały czas biegliśmy lasem. Powietrze dzisiaj było chłodnawe, ale wilgotne i nie sprawiało problemów. Uczestniczyłem w zeszłorocznym biegu z Sulejówka do Ossowa. Tam było 7,5 km. Proponuję wprowadzić pomiar czasu. Wtedy wzrosłaby liczba uczestników, bo każdy mógłby się sprawdzić – mówi pan Jarek, na świeżo po zakończonym biegu.
– Kiedyś uczestniczyłem w kółku teatralnym. Ta pasja we mnie została. Jako rekonstruktor odgrywam role w bitwie od 2005 r. Początkowo była to kawaleria, potem piechota. Od trzech lat odtwarzam rolę ks. Ignacego Skorupki. Losy bitwy są takie same, więc scenariusz zmienia się minimalnie – dodaje.
– Grając na scenie w kółku teatralnym, łatwiej jest wszystko przewidzieć, bo występuje 5-6 aktorów. Rekonstrukcja to żywy organizm. Tam wszystko dzieje się w danej chwili. Wybuch nastąpi nie w tym momencie. Ktoś krzyknie. Wystrzały, hałas, a do tego praca z mikroportem. To wszystko trzeba zgrać z rolą księdza – zauważa pan Jarek.
– Wyczucie momentu jego śmierci jest jedną z najtrudniejszych roli, jaką odgrywam. Nigdy nie jestem do końca przekonany, czy na pewno w tym roku się uda – podkreśla.
– Rola księdza nie jest prosta. Czuję napięcie, bo oglądają nas tłumy. Jest sześć wejść księdza. Kwestie trwają minutę lub dwie. Nie jest tego dużo, ale zgranie się z innymi i wygłoszenie przemowy do żołnierzy wymaga ciężkiej pracy – podsumowuje pan Jarek.






Jarosław Wrzosek – odtwórca roli ks. Skorupki. 



Rafał Orych