Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Uszczelnienie systemu opłat

Data: 28.03.2019 r., godz. 11.00   
Dariusz Pietrucha, zastępca burmistrza Marek opowiedział nam o zmianach w opłatach za odpady komunalne.
Rafał Orych: Jak będą naliczane opłaty za śmieci?

Dariusz Pietrucha: – Rada miasta przyjęła wniosek, by opłaty za odpady były związane z wysokością zużycia wody. Z czterech sposobów naliczania stawki, które daje nam ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, ta najbardziej uszczelnia system.
Przedsiębiorstwo wodociągowe przygotuje dla mieszkańca zestawienie zużycia wody. Będzie to podstawa do przygotowania deklaracji, dzięki której zostanie obliczona miesięczna stawka za śmieci (ilość metrów sześciennych zużytych średnio w miesiącu razy 10,5 zł w przypadku śmieci segregowanych).
Na środowym spotkaniu z mieszkańcami burmistrz Jacek Orych zaproponował możliwość modyfikacji rozwiązań, które usatysfakcjonują osoby wykorzystujące wodę z podliczników do podlewania ogrodów. Zakładamy dwa możliwe scenariusze: odliczenie wody stosowanej do ogrodu w 2018 r. bądź obliczenie stawki na podstawie danych za IV kwartał 2018 r., gdy ogrodów się już nie podlewa.
Tu ważne zastrzeżenie. Zgodnie z ustawą gmina nie ma prawa zarabiać na odpadach. I tego nie robimy. Wszystko, co płaci mieszkaniec, idzie na pokrycie kosztów pracy firmy wywożącej i zagospodarowującej odpady. Niestety, te koszty po ostatnim przetargu radykalnie nam wzrosły. Kilka miesięcy temu płaciliśmy ponad 330 tys. zł miesięcznie, teraz będziemy płacić 1,4 mln zł. Jesteśmy kolejną gminą na Mazowszu, która odczuła sytuację na rynku odpadów.



Jakie będą plusy planowanych zmian?

– Chodzi nam przede wszystkim o uszczelnienie systemu. Do tej pory naliczaliśmy opłaty od liczby zadeklarowanych osób. Szacujemy, że nie zrobiło tego kilka tysięcy osób, a my nie mamy narzędzi do weryfikacji prawdziwości danych. Stawiamy sprawę jasno – nie chcemy, by uczciwi dopłacali do wywozu śmieci od osób nieuczciwych. Taką samą argumentację przedstawił Radzymin, który poszedł tą samą drogą, co Marki.

Jakie są zaległości wobec miasta w płaceniu za śmieci?

– Tu ważne zastrzeżenie. Mamy dane o osobach, które zostały zgłoszone do poprzedniego systemu (naliczanie od osoby) i które nie płaciły. Zaległości na 31 grudnia 2018 r. wynosiły ponad 328 tys. zł. W ubiegłym roku wysłaliśmy 1773 upomnienia i 441 tytułów wykonawczych.

Jak Pan skomentuje środowe spotkanie z mieszkańcami?

– Przez większość czasu górę brały emocje. To wcale mnie nie dziwi, bo temat jest trudny dla wszystkich: mieszkańców i samorządowców. Staraliśmy się wytłumaczyć, dlaczego wprowadzamy te zmiany i z czego one wynikają. Nie ma co ukrywać – wszyscy samorządowcy z Mazowsza znaleźli się między młotem a kowadłem, czyli wynikami przetargów śmieciowych a oczekiwaniami mieszkańców. To, co możemy zrobić, to zaproponować rozwiązania, które włączą do systemu tych, którzy do tej pory tego unikali. Powiązanie zużycia wody z opłatą śmieciową jest tu jedynym, choć na pewno nieidealnym rozwiązaniem.