Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Barwy życia Żymirskiego

Data: 07.03.2019 r., godz. 11.00   
W niedzielę, 24 lutego w Klembowie odbyły się obchody 188. rocznicy śmierci gen. Franciszka Żymirskiego. Jego zasługi dla gminy są nieocenione.
Generał w ostatnich godzinach życia spisał testament, w którym zobowiązał proboszczów parafii do odprawiania Mszy św. w każdą rocznicę jego śmierci.

Lokalne przysmaki

Uroczystości rozpoczęło złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą generała w kościele pw. św. Klemensa w Klembowie. Wśród składających byli samorządowcy i rodzina zmarłego bohatera. Wszystko odbyło się w asyście wojska. Następnie o 12.00 została odprawiona Msza Święta w intencji fundatora świątyni. Oprawę muzyczną zapewnił Chór im. Józefa Gromali z Zielonki. Po Mszy odbył się koncert pieśni patriotycznych.
Po uczcie dla ducha przyszedł czas na ucztę dla ciała. Jarmark Produktów Lokalnych od lat cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców. Tradycyjnie można było skosztować serów z Roszczepu, wędlin z Tułu, ciast lub pierogów domowej roboty. Na stoisku sołectwa Pieńki można było skosztować grochówkę, którą ugotował sołtys Hubert Kamiński. Organizatorami wydarzenia byli Gmina Klembów i Gminny Ośrodek Kultury.

Na froncie


Warto pochylić się nad osobą gen. Żymirskiego. Ważną datą w jego życiorysie był 27 maja 1797 r. Wówczas został przedstawiony Napoleonowi jako jeden z 30 oficerów. Został awansowany na kapitana i od 1 czerwca został dowódcą kompanii w V batalionie mjr. Józefa Chamanda.
Żymirski uczestniczył w wielu bitwach m.in. pod Legnano i Weroną, gdzie zdobył doświadczenie. Walcząc w Legionach Polskich, miał możliwość podróżowania po świecie. Odwiedził takie zakątki jak wyspy Morza Karaibskiego – Dominikana i Jamajka. Insurekcję Kościuszkowską zakończył na randze porucznika.
Pomimo młodego wieku szybko piął się po drabinie stopni wojskowych. Nie posiadał koneksji rodzinnych, co w zasadzie nie miało znaczenia. Dzięki ogładzie taktycznej zyskał szacunek w środowisku. Sam zapracował na swoją pozycję.
W 1807 r. dowodził II batalionem w 2. pułku piechoty w czasie oblężenia Grudziądza. Swoimi umiejętnościami wykazał się podczas zdobywania Nowej Wsi – ważnego punktu strategicznego. Za udział w kampanii został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari.
Co ciekawe, to m.in. bataliony Żymirskiego były zalążkiem gwardii pieszej Królestwa Polskiego.

Bohaterska śmierć


Gdy wybuchło Powstanie Listopadowe, generał był w Warszawie. Zabronił swoim oddziałom strzelać do Polaków. Przyjął postawę wyczekiwania, jako że Wielki Książę Konstanty chciał stłumić go siłami polskimi. Podjął rozmowy z księciem, ale brak odpowiedzi przesądził o przyłączeniu się do powstania. Wówczas padły słowa:
– Jestem Polakiem i tam pójdę, gdzie naród i wojsko będzie i jeżeli przyjdzie do wojny, czynem dowiodę, ile Ojczyźnie wiernym być umiem – powiedział Żymirski przed Radą Administracyjną 3 grudnia 1830 r.
W czasie Bitwy pod Olszynką Grochowską generał został trafiony zbłąkaną kulą armatnią. Trafił do szpitala żołnierskiego w Pałacu Karasińskich, gdzie amputowano mu rękę. Zmarł 25 lutego 1831 r. około godz. 17.00 w mieszkaniu. W taki sposób spełniły się jego słowa.
Jak mówi legenda, gen. Żymirski zmarł nieopodal krzyża na rogu ulic Grochowskiej i Międzyborskiej, która do 1950 r. nosiła jego imię.

Zasłużony dla Klembowa

9 marca 1822 r. gen. Franciszek Żymirski nabył dobra klembowskie od Ksawerego Czarnockiego. Teren liczył 3500 morgi, w których mieściły się: Klembów, Zamoście Klembowskie, Krusze i Borki. Przeważały ziemie rolnicze.
Dom Żymirskich był skromny i drewniany. Znajdował się przy drodze do wsi Sitki. Żymirski miał głowę do biznesu. Pobudował budynki gospodarcze, gorzelnię i zajazd.
Rodzina uprawiała ziemniaki i zboża na dużą skalę. Nie trzeba było długo czekać na zyski. Generał przyczynił się do rozwoju okolicy. Ufundował murowany kościół, który powstał w latach 1823-1829 i stoi do dziś. W 1830 r. zorganizował szkółkę elementarną, aby edukować dzieci. W podziemiach kościoła znajdują się jego prochy.
Józef (syn Franciszka) był właścicielem wsi Krusze do 1868 r., kiedy rodzina Żymirskich opuściła ten teren.
Pamięć o generale Żymirskim wciąż jest żywa w Klembowie. Warto przejść się po ziemi, po której niegdyś spacerował.




Fot. GOK






Rafał Orych