Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

A ja rosnę i rosnę…

Data: 06.12.2018 r., godz. 11.00   
…latem, zimą, na wiosnę – mógłby śpiewać chyba każdy producent samochodów. Kompakty rosną, sedany rosną, SUV-y rosną. Wszystko rośnie, tylko nie drogi i miejsca parkingowe. Te ostatnie mieli jakiś czas temu ustawowo poszerzać, ale jakoś tego nie widzę. Coraz częściej widzę zaś jedno auto stojące na dwóch miejscach parkingowych.
Współczesne kompakty są sporo większe od swoich poprzedników sprzed kilkunastu lat. Ba, pójdźmy dalej! Najnowszy Golf jest szerszy od popularnego Passata B5. Najnowszy Passat z segmentu D jest dłuższy od poczciwego BMW 5 E34, będącego przedstawicielem segmentu E. A najnowsza BMW serii 5 ma niemal 5 metrów długości i trzeba ją cumować. Ja nie wiem, skąd taki rozrost i przeskakiwanie do segmentu wyżej z generacji na generację.

Więcej miejsca do wożenia powietrza


Można powiedzieć, że większy samochód oznacza większe bezpieczeństwo. Jeśli jednak wierzyć testom Euro NCAP, to pięciometrowa Beemka ma taką samą liczbę gwiazdek, co Toyota Yaris. Są jakieś różnice w testach cząstkowych, ale wynik pozostaje taki sam: 5 gwiazdek.
Może chodzi więc o to, że klienci chcą… większe auta? Tak po prostu. Skoro rośnie sprzedaż SUV-ów i crossoverów, możemy mieć pewien pogląd na to, jakiego auta oczekuje klient. Oczekuje więc samochodu miejskiego, ale dużego. Silniki coraz mniejsze, a nadwozia coraz większe. To się kupy nie trzyma. Wiadomo, każdy sobie jeździ, czym chce, ale to trochę nierozsądne, by kupować kontenerowiec do wożenia dwuosobowej załogi.

Może to my rośniemy?


Śmigając po mieście, utwierdzam się w przekonaniu, że jestem kurdupel. Szczególnie, gdy stanę obok licealisty. Nie wiem, co te dzieciaki teraz jedzą, że są takie wysokie. Tylko idąc tym tropem, powinniśmy mieć samochody przypominające stożkogłowych, a nie rozpłaszczoną żabę.
To może społeczeństwo ma coraz większą wagę? Jakiś czas temu czytałem, że Polacy tyją najszybciej w Europie. Ale auta nie są projektowane tylko dla Polaków.
Mogę tak gdybać i nie dowiem się, dlaczego auta rosną. Coś czuję, że odpowiedzi udzieliłby mi księgowy pracujący w którymś z popularnych koncernów motoryzacyjnych. Księgowy, bo projektant teraz nie ma zbyt wiele do powiedzenia.



Kamil Gumienny