Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Gołębie serce

Data: 22.11.2018 r., godz. 11.00   
W sobotę, 17 listopada w sali bankietowo-weselnej w Zawadach (gmina Radzymin) odbyło się zebranie członków Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych Oddział Warszawa 01 podsumowujące sezon lotowy 2018.
Do oddziału należy 130 hodowców, którzy reprezentują 4 sekcje: Warszawa, Marki, Wołomin i Radzymin. Najliczniejszą sekcją jest Wołomin, który ma około 65 członków m.in. z gmin Wołomin, Klembów, Tłuszcz i Sulejówek. Dużo pracy w działalność oddziału wkładają prezes zarządu Michał Sokołowski i wiceprezes ds. lotowych Zbigniew Aniołkowski.

Najlepsi hodowcy

W czasie zebrania wręczono dyplomy i puchary dla najlepszych hodowców w sezonie 2018. W sumie odbyło się 14 lotów. Gołębie miały za zadanie powrócić do właścicieli z określonych miejsc w Polsce i Niemczech. Gołębie przewozi się specjalnym samochodem do punktu wypuszczenia. Dystanse wynoszą od 120 do 800 km. Najdłuższy lot liczył około 800 km i swój początek miał w Gödenstorfie. Odbywa się również lot międzynarodowy z Brukseli na dystansie ok. 1200 km.
W konkursie bierze się pod uwagę 20% gołębi z każdego lotu. Średnia prędkość, jaką osiągają, wynosi 80 km/h. Kluczową rolę odgrywa wiatr. Gołębie są zwierzętami stadnymi, dlatego większość czasu lecą razem.
Czas lotu mierzy się za pomocą zegarów satelitarnych. Hodowcy zostają powiadomieni telefonicznie o momencie startu. Każdy z nich posiada w domu swój zegar elektroniczny.
Na 5 kategorii gołębi dorosłych 14 z 15 miejsc na podium zajęli hodowcy z sekcji Wołomin. W przypadku 2 kategorii młodych gołębi zajęli 4 z 6 miejsc na podium. Można mówić o prawdziwej dominacji. Warto wspomnieć o doświadczonym Zbigniewie Zychu, który został mistrzem w 4 z 5 kategorii gołębi dorosłych. W kategorii open gołębi młodych mistrzem został Marcin Przetacki. Ponadto wyróżniono najlepszych hodowców w sekcjach.

Cierpliwość do gołębi


– Należę do Związku od 2007 roku. Gołębiami interesuję się jednak już od dziecka. Obecnie posiadam ok. 200 sztuk. Hodowla wymaga wiele cierpliwości i wytrwałości. Na sukces pracuje się wiele lat. Trzeba mieć do nich gołębie serce – mówi Andrzej Marcinkiewicz, hodowca z Guzowatki (gmina Dąbrówka).
– Autorytetem jest dla mnie śp. Wojciech Oleszczuk z Oddziału Łochów. Lista jego osiągnięć budzi szacunek. W 2010 r. gołąb o nr 9008 zajął 2. miejsce w Polsce i na świecie w kategorii C. Właśnie od niego nabyłem gołębie pochodzenia łepuch. Udzielił mi wielu porad, co nie jest powszechne wśród hodowców. Każdy strzeże swoich technik chowu. Pamiętam, jak mówił „ze 100 km to i reklamówka z wiatrem przyleci, powyżej 300 to się zaczynają dopiero loty”. Wiele mu zawdzięczam – dodaje.
– W zależności od dystansu inaczej przygotowuje się gołębie. Pół sukcesu to ich pochodzenie, drugie pół to wiedza hodowcy. Zaczynam treningi trzy tygodnie przed lotami. Puszczam gołębie, co drugi dzień, a nawet i codziennie od 20 do 100 km od domu. W ostatnim tygodniu robię tylko obloty, aby się uspokoiły. Aby zmotywować samce do szybszego powrotu, rozłączam je od samic.
Ważne jest, aby mieć dużą hodowlę. Straty w gołębiach wynoszą w granicach 50-70% w ciągu roku. W tym sezonie miałem jedynie 40% strat i zaliczyłem cały plan lotowy. Pomimo sukcesów w sekcji (mistrzostwo w kategorii open z całości i najlepszy lotnik) nie spoczywam na laurach. Za cel w przyszłości stawiam sobie podium w oddziale – podkreśla pan Andrzej.
– Marzeniem każdego z nas jest wyhodowanie gołębia olimpijczyka. Udało się to właśnie śp. Oleszczukowi, który sprzedał takowego na wystawie w Poznaniu za 10 tys. euro. Gołąb trafił w ręce Holendrów – podsumowuje.


Andrzej Marcinkiewicz - hodowca z Guzowatki. 


Kategoria C - loty powyżej 500 km. Od lewej: Dariusz Zabrodzki, Zbigniew Zych (mistrz) i Tomasz Sokołowski.





Rafał Orych