Reklama

fakty.wwl - Gazeta Powiatowa

Gazeta Powiatu Wołomińskiego Dwutygodnik, pismo bezpłatne Wołomin, Kobyłka, Zielonka, Radzymin, Marki, Klembów, Ząbki. Tłuszcz, Dąbrówka, Strachówka, Poświętne, Jadów

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

Znam potrzeby mieszkańców

Data: 27.09.2018 r., godz. 11.00   
Rozmowa z Zenonem Zadróżnym, kandydatem na wójta gminy Dąbrówka.
Rafał Orych: – Proszę powiedzieć kilka słów o sobie.

Zenon Zadróżny: – Pochodzę z rodziny, która od pokoleń żyje w Dąbrówce, dlatego czuję się mocno związany z tym miejscem. Kiedyś moi rodzice prowadzili gospodarstwo rolne. Wspierałem ich, jak tylko mogłem. Nauczyło mnie to szacunku do pracy i ziemi. Na co dzień jestem szczęśliwym mężem i ojcem dwójki dzieci. Moja radość jest tym większa, że wraz z żoną oczekujemy kolejnych narodzin.
Z wykształcenia jestem prawnikiem. Kilka lat pracowałem w kancelarii prawniczej. Od 13 lat zdobywam doświadczenie w pracy samorządowca na rzecz społeczeństwa w gminie Dąbrówka. Uczestniczyłem w tworzeniu Zakładu Gospodarki Komunalnej. Od 2010 r. pełnię funkcję zastępcy wójta. Miałem więc możliwość współpracy z dwiema skrajnie różnymi osobami. Wzbogaciło mnie to o cenne doświadczenia, ale i uświadomiło pewne niedostatki w sposobie zarządzania gminą. Wspomnę, że ostatnia kadencja upłynęła mi na intensywnym kontakcie z mieszkańcami, dzięki czemu mam szersze spojrzenie na problemy całej naszej gminy i wiem, jakie są realne potrzeby oraz oczekiwania w społecznościach poszczególnych sołectw.



Jakie więc refleksje towarzyszą Panu po minionych czterech latach?

– Odnalazłem swoje miejsce u boku mieszkańców. Nie jako wójt, ale jako jeden z nich. Gmina to nie tylko inwestycje i sprawne administrowanie. To przede wszystkim ludzie, zmagający się z trudnościami życia codziennego. W urzędzie szukają pomocy i naszym zadaniem jest jej udzielić. Wysłuchać i zrobić wszystko, co w naszej mocy. Wykracza to często poza zapisy ustawowe. Tutaj trzeba być nie tylko urzędnikiem, ale przede wszystkim człowiekiem. Trzeba umieć wyciągnąć rękę, np. do matki samotnie wychowującej dzieci, która nie dosyć, że straciła męża, to jeszcze musi zapłacić podatek od spadku ze współwłasności małżeńskiej, bo zwyczajnie nie wiedziała, że powinna poinformować urząd skarbowy.
Byłem świadkiem wielu ludzkich dramatów. Zawsze starałem się pomóc, na ile mogłem. Znam dobrze potrzeby mieszkańców. Uważam, że samorządowiec, niezależnie czy to wójt czy radny, służy społeczeństwu. Mieszkańcy nas wybrali. Mieszkańcy nam zaufali. Dzięki nim jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. I nadal, razem z zespołem 15 kandydatów do rady i pracownikami urzędu, chcemy reprezentować mieszkańców gminy Dąbrówka, pomagać im.

Jaki ma Pan pomysł na gminę Dąbrówka?


– Ciągle jest wiele do zrobienia. Nie chcę, aby Dąbrówka była sypialnią Warszawy. Stać nas na więcej. To może być świetne miejsce do życia dla całych rodzin, z dobrą ofertą edukacyjną, rekreacyjną oraz miejscami pracy także dla osób lepiej wykształconych. W tym celu zabiegamy o nowych przedsiębiorców – dużych i małych. Jesteśmy w trakcie uchwalania planu miejscowego dla sołectw: Karpin i Małopole, które położone są blisko trasy S8 i stanowią idealne miejsce do założenia firmy. Zaznaczam, że zachowana jest odpowiednia odległość od zabudowań mieszkalnych.
Kolejnym zadaniem, jakie sobie stawiamy, jest budowa centralnej oczyszczalni ścieków w miejscu starej cegielni. Wymagane jest opracowanie nowego projektu, bowiem obecny jest niewykonalny. Inwestycja jest niezbędna, bo dotychczasowa oczyszczalnia jest przeciążona, a na rozwój kanalizacji czekają mieszkańcy wszystkich sołectw. Podobnie zresztą jak na oświetlone drogi, chodniki, ścieżki rowerowe czy miejsca kreatywnej rekreacji.
Nadal chcemy inwestować w szkoły, bo dzieci to nasza przyszłość. Nie możemy na nich oszczędzać. Dostrzegamy potrzebę wsparcia rodziców, dlatego m.in. zamierzamy wybudować żłobek. Jednocześnie nie zapominamy o seniorach, którym potrzeba zapewnić lepszy dostęp do podstawowej opieki lekarskiej tu, na miejscu, ale też rozwój kulturalny i społeczny. Planujemy rozwój komunikacji zbiorowej z Warszawą ale i wewnątrz gminy.
Ważną kwestią jest również melioracja. Obecnie w naszej gminie działa tylko jedna spółka wodna we Wszeborach. Chcemy zmienić ten stan rzeczy. Zapewniam mieszkańców, że pomożemy przy zakładaniu kolejnych spółek, bo to uchroni naszą gminę przed podtopieniami i wielomilionowymi stratami.
Mamy naprawdę dobry, przemyślany plan na rozwój gminy i dobre jutro mieszkańców. I co najważniejsze, mamy wiedzę i odpowiednią energię, aby wcielić go w życie!